ten marzec wiele szkód naczynił, choć w handlu nasionkami i innymi torebeczkami chyba było ok ?

ja sama dokupiłam nasion i mam całą skrzyneczkę - to wszystko przez te pogodowe szaleństwa, ale też dokupiłam woreczki

z jakimiś skrwkami korzeni - sama nie wierzę że to zrobiłam ale na ratowanie handry sa tylko takie sposoby
tak więc ratuję się w domu tak
jutro sieję dalej tylko trzeba miejsce zorganizować
a tu lwia paszczka żółta i werbena różowa zwisająca - werbena coś kiepsko wschodzi
a to dalie - nie wiem czy nie mają za gorąco
a to słynna werbena patagońska od Gabrysi wysiana 5 lutego częśc juz rośnie z wolna a częśc dopiero się pojawia - oby tylko te siewki się dobrze miały i wytrzymały