Ja jak coś to cynie posieję od razu do gruntu, bo nie mam czasu na zabawy w sianie do doniczek... się porobiło... Ale co tam krokusy kwitną...chociaż można wyjść i oko pocieszyć..
Zostawiam Ci iryski na dobry dzień.. i uciekam do obowiązków..
żeby nie było łatwo z wyborem to jeszcze taki wariant: zostawić tylko ta gałąź po lewej , skrócić i odgiąć do dołu boczne i mamy już ukształtowane pierwsze piętro, przewodnik mozna też ciut przyciąć żeby łatwiej się rozgałęział i jak Barbara pisała skracać przyrosty będzie niższa
Aniu, dziękuję, śliczny ten akcent , takich kolorów już mi się baaardzo chce.
Otóż to .
Edytko, miłego dnia .
Milenko, czas rozdzielam, raz biorę się za jedno, raz za drugie , ale przyznam się szczerze, że mam coraz mniej sił na to wszystko. Ja też zazdroszczę tym wszystkim co mieszkaja w cieplejszych krajach, jedna z takich osób do mnie napisała, że podziwia nas za determinajcę w uprawie róż i że z ciekawością obserwuje nasze ogrody różane .
Pogodę mam na razie paskudną, jakby mżawka, mgła, zimno tylko +4, może później jeszcze wzrośnie, ale i tak się dziś nic nie porobi, strasznie błotnisto.
Niedługo ma być lepiej, czekam z niecierpliwością
Na dziś plan jest następujący - małżonek przekopuje część działki pod trawnik, ja zajmuję się potomstwem. Mam nadzieję, że zanim przyjdzie do siania, ziemia trochę osiądzie i łatwiej będzie ją wyrównać.
Mój balkonowy clematis Mrs. Thompson poczuł już na dobre wiosnę
Małgosiu, Jola..... doczekałam się.. od razu świat wydaje się lepszy..
Migawki na widoki wieczorne... teraz nie mam czasu.. oczywiście pojedynczych kępek nie fociłam... bo ja krokusy wtykam gdzie się da.. ale i tak najładniej wyglądają w dużych grupach.
Mam wiosnę Chmury ze słonkiem się pojedynkują... ale słoneczko się nie poddaję. Narobiłam zdjęć i nie wiem na ile wam psychika pozwoli to oglądać... a to dopiero część kwitnie... oj pozanudzam Was na amen.
Danusza, to jest Twój wątek, a my tylko pomogliśmy zwiększyć jego popularność. Pomysł miałaś oky , i zaraz został zaakceptowany, o czym świadczy 600 stronek. Dzięki DANUSZA.