Mebelki prezentują się tak. Na razie dosunięte maksymalnie pod zadaszenie. Poduchy zaraz wracają do domku, bo to jeszcze nie czas na siedzenie na tarasie Nie przypuszczałam nawet zamawiając je na początku marca, że na początku kwietnia będzie jeszcze zima. Buuuu
I z bliska Świetna jakość! Kolor i faktura, czyli okrągły technorattan, w szaro-brązowej matowej kolorystyce, poduchy idealnie pasujące do elewacji, modułowy zestaw po łuku, tak jak mój taras - to czego szukałam od 2 lat. Warto było poczekać
Na moment wstawiłam też podświetlanie donice i kulki bukszanów, żeby trochę ożywić tę aranżację.
Docelowo będzie to wszystko wyglądało nieco inaczej.
Ponieważ poruszałam się tym razem w kolorystyce różowej to Danusia namówił mnie na różowy fiołek
Ale ile tam było ich kolorów to nawet sobie nie jesteście w stanie wyobrazić.
Zresztą jak to Szefowa się śmiałą w samochodzie wszystko tam było inne niż zazwyczaj. Nie na darmo rarytasy.
Dalszy ciąg wieczorkiem bo już mi nie dają spokoju.
Kolejny zakup to bodziszek. Urzekł mnie jego wiosenny kolor, ciekawa jestem jakie będzie miał kwiaty? mają być niebieskie ale zobaczymy.
Bodziszków było takie mnóstwo, że trudno było się na cokolwiek zdecydować. Na pewno za rok zainwestuję w kolejne, bo są świetnymi wypełniaczami na rabatach.
Szukałam, szukałam i znalazłam tez roślinkę, która mnie zafascynowała na ostatniej wyprawie do Holandii. Ciekawe czy u mnie tak urośnie? Gilenia trifoliata. Na razie wyglada tak:
A ma wyglądać tak ( to pomarańczowe przed rozchodnikiem)
Zacznę od kloszy bo zainteresowały na pewno wiele osób. Klosze kosztowały 150 EUR a kolor może na zdjęciach wygląda nieźle ale w rzeczywistości naprawdę nie był fajny. Angielskie są bez porównania ładniejsze - tylko jak je przetransportować?
Ja na tym kiermaszu też byłam pierwszy raz mimo iż wybierałam się tam od co najmniej 2 lat. I tym razem mało brakowało ale w ostatniej chwili udało nam się uknuć chytry plan i zabrać tam Danusię w ramach urodzinowego prezentu.
Swoje poszukiwania zaczęłam od mojego maku, który kupowałam już 3 razy i 2 razy nie był ten właściwy a trzeci w ogóle nie przeżył w walizce podróży z Anglii. Nie przypuszczałam, że jest tak wrażliwy na wstrząsy.
Z tych które kupiłam w Polsce każdy był inny ale żaden nie ten. Chociaż teraz czuję, że dzięki Izie będę miała wreszcie właściwy okaz. Chodzi o "Patty's Plum".
Dzisiaj ładnie słonko przygrzewa i już cieknie z dachu ,może wreszcie wiosna przyjdzie i zabierze ten śnieg ,, Tak chciałabym już popracować nawet w szklarni aby tylko mrozów nie było ..
Ciekawe jak przetrwały moje nowo zakupione żurawki .. Na jesieni wyglądały bardzo ładnie ..
Dziękuje bardzo wszystkim za zyczenia powrotu do zdrowiaDzisiaj troche sloneczko zaswieciło to i zaraz sie lepiej czuje, daleko jeszcze do ideału ale juz lepiej w ogrodzie jeszcze ogrom sniegu i dosyc juz tego bialego koloru wiec niech jeszcze liliowo bedzie)
Gabrielo, Bogdziu i wszystkie zasypane po uszy tym białym co to nie chciał być zimą, a jest wiosną..... śnieg i u mnie się nie poddaje...ja go wyrzucałam z ogrodu, a z nieba pada nowa dostawa... skutczybyk sie nie poddaje.
U mnie już dość optymistycznie, będzie i u Was....
I patrzcie co wypatrzyłam..... Zasypane grubo korą, wiec maja ciepło.. zasypane mam tu krokosomie.. a przy okazji wszytko inne.... To już musi być tylko lepiej....... pomimo zapowiadanych temperatur... i pogody i słońca.... irysy zaczynają kwitnąć....
Fajnie, że Skowronki pomału się budzą z zimowego snu. Od wtorku ma być już wiosna, bo P. Zubilewicz mówił, że mamy teraz takie przedłużone przedwiośnie.
Eliza3, twój hipek ma wspaniały kolor, Marta też się obudziła, dziękuję za pozdrowienia. Zbyszek z Hanią zaspali - zawsze na tym wątku byli pierwsi. Dobrze, że ich wybudziłam. Ja mam zajęcie, bo jestem na podglądzie gniazda w Przygodzicach. Pierwszego boćka ustrzeliłam kamerką 1.04, odleciał i nie wrócił. Dzisiaj zrobił niespodziankę, ale nie wiem czy to ten sam. Myślę, że pod koniec przyuszłego tygodnia będzie można urzędować w ogrodzie, bo kości i stawy się zastały i trzeba rozgimnastykować.