Kochana, okres dobrowolnie przyjętych obowiązków mam już za sobą. I wiem, ile razy trzeba zęby zaciskać, żeby nie wybuchnąć. Szczególnie w sytuacjach podbramkowych. Ale wiem, że było warto czekać, aż dzieci wyrosną, chociaż u mnie to na 40 lat się rozłożyło. Najpierw własne, potem wnuki.
Teraz już nic nie muszę, a pogodę w sercu i poczucie własnej wartości zachowałam , czego i Tobie życzę.
Tulam!