Kffiatki w coubi ogólnie się przyjęły - jeden skrzydłokwiat od jakiegoś czasu udaje martwego - ale liście ma cały czas zielone....No i jak takiego wyrzucisz?
Prymule z L strasznie są udane - ale tfu tfu tfu
I dzisiejszy zakup do dekoracji świątecznej - trzymam je w zimnie, żeby powoli się rozwijały
Dekoracji ciąg dalszy Wianek będzie na stole lub ławie - ale raczej to drugie, a na stole rozrzucę zielone piórka Dacie wiarę, że te jajeczka to styropian ? Porozwieszam je jeszcze po domu, bo jeszcze duużo w worku mi ich zostało
Hahahaha jakbym moją Muszenke widziała nawet kolorami taka sama tez dzis takie pozycje miała ale goni w domu słoneczko i przyjmuje takie pozycje i zawsze sie smieje, ze sie opala) no i jak tu nie kochac pieskow i wogole zwierzakow
Martusia!
Zupełnie się nie przejmuj. Karczochy są mało znane, jako warzywo. Spotkałam się z nimi w suchych bukietach. Mają takie ładne "koszyczki", które świetnie się nadają do zasuszania.
Jadalne są właśnie te koszyczki. Przyrządza się je tak, jak kalafiory - gotuje i podaje z masełkiem i tartą bułeczką. I pewnie na milion innych sposobów, ale ze mnie marna kucharka
Jak mi wyjdą z ziemi i urosną na tyle, że będą wyglądać jak karczochy to wrzucę jakieś zdjęcie
A póki co wrzucam dzisiejsze wiosenne krajobrazy: