Podwórkowa rehabilitacja
19:47, 07 wrz 2022
No i po pomidorach.
Kolejny rok w gruncie z końcem sierpnia wpakowała się zaraza ziemniaczana.
W szklarni nie mam tego problemu, całe szczęście.
Posadziłam dziś przebiśniegi od Iwonki i przy okazji zrobiłam parę zdjęć ogródka.
Jest bujnie i jak sobie pomyślę jaka grupa cierpi w tej dżungli to będą to róże. Dopiero zbierają się do drugiego kwitnienia, bo musiały wyprodukować sobie bujne pędy.
Tegoroczny nabytek żeleźniak okazał się być sadźcem. Liczę, że to jakaś niska odmiana
Kolejny rok w gruncie z końcem sierpnia wpakowała się zaraza ziemniaczana.
W szklarni nie mam tego problemu, całe szczęście.
Posadziłam dziś przebiśniegi od Iwonki i przy okazji zrobiłam parę zdjęć ogródka.
Jest bujnie i jak sobie pomyślę jaka grupa cierpi w tej dżungli to będą to róże. Dopiero zbierają się do drugiego kwitnienia, bo musiały wyprodukować sobie bujne pędy.
Tegoroczny nabytek żeleźniak okazał się być sadźcem. Liczę, że to jakaś niska odmiana

