Ja to jak widzę jak wszyscy działają całą parą w ogrodzie to prawie kompleksy mam .
Ja to jakieś drobne prace a i tak ledwo dycham.
Dzisiaj przesadziłam 2 rutewki bo kaliny się rozrosły i rutewki straciły dostęp do światła. Dosadziłam je do innych na skarpie i teraz mam 5 w kupie. Ale one z roku na rok kwitną coraz słabiej więc być może w ogóle ich nie będzie.
Możliwe choć chyba jeszcze dużo brakuje ale co tam dość już nowości u mnie bo miejsca brak chyba że coś wykopię
Haaa a no widzisz dobrze ,że wpadły ci w oko u mnie i mam jeszcze słoneczniczki
Basiu fajne są kruche i twarde poleżą będą super na zimę dziś zerwałam i z córcią schowałyśmy także z głowy zanim zaczną się deszcze ... jak zrywałam znajomi wracali z działki i wymieniliśmy się jabłkiem za jabłko ich było jeszcze lepsze hiii
Dziękuję cieszę się że podobają ci się moje rozchodniki zadowolona jestem z nich dlatego porozsadzałam je gdzie popadnie te różowe listki to pewnie szałwia trójbarwna raz zasiałam i teraz wychodzi mi już cały czas sama się sieje bardzo ją lubię mam różową i białą a fiolet nie pokazał się już dawno były trzy kolory jak nazwa mówi
Wyleczyłam się totalnie z drzewek owocowych kolumnowych. Już jakiś czas temu wywaliłam grusze z powodu rdzy a jabłonki od lat nie rodzą owoców. W tym roku jak już miałam je wykopać ale jedna zaowocowała i ma jakieś 10 jabłek. Jabłek a bardziej ich miniaturek bo mają jakieś 5 cm średnicy w porywach do 8 .
Ale w smaku nawet słodkie ku mojemu zaskoczeniu.
Z parę latek mają ale jedną już dzieliłam na pół więc z 2 mam 3 .
W przyszłym roku na wiosnę chyba podzielę wszystkie 3 i posadzę je również w miejsce zamiast śmiałków. Taki chytry plan mi wpadł do głowy .
Teraz mają jakieś 50-60 cm średnicy.
Moje rosną w półcieniu ale więcej słońca niż cienia mają.
Bezproblemowe są. Ja je uwielbiam. Muszę dzielić bo jeszcze w życiu ich w szkółce nie widziałam . Długo są ładne bo kolorków jesiennych nabierają i robią się pomarańczowe.
Bywa, że się zastanawiam, czy czasem te kolory nie dają efektu "tureckiego dywanu". Ale szybko mi to mija, bo dzień coraz krótszy, wkrótce nastanie szarówka i trzeba chwytać się tej tryskającej energii póki jest.
Tak, to chyba jest ta najpospolitsza odmiana Brillant. Nie marudzi nawet na najbardziej gliniastej glinie i w cieniu. Ileż to dziur na rabatach nimi zapchałam.