Mieszczuch na wsi, czyli jak rodzi się i spełnia marzenie...
18:12, 21 sty 2013
Kochane moje, to takie cudowne uczucie znaleść bratnie dusze, kogoś kto Cię rozumie, pocieszy, pochwali...Dziękuję za to wszystko, za krytykę i porady też.
Postaram się teraz pokazać wam kawałek tego bałaganu, który wyszedł spod moich rąk. Na każdym zdjęciu widać też mój żałosny trawnik- przepraszam za ten widok...
Zacznę od przodu domu
Jest to strona północna, więc przez większość dnia jest tam cień a w kąciku przy schodach nawet przez 5 minut w ciągu dnia nie pada tam choć promyczek słoneczka.
Posadziłam tam sporo host, żurawek, języczkę i pluskwicę - choć ta słabo rośnie, paprocie i dwie tuje, strzyżony jałowiec i takiej tam drobnicy. To moje nasadzenie nie ma poziomów tzn. od najniższego do najwyższego- jest takie...płaskie i nie do końca mi się podoba.
Myślę o dosadzeniu kokornaku, który miałby rosnąć w tym kąciku z cieniem i między oknami- co wy na to?
Acha, świerk frohburg już tam nie rośnie, przesadziłam go bo bałam się, że będzie tam miał za ciemno
Postaram się teraz pokazać wam kawałek tego bałaganu, który wyszedł spod moich rąk. Na każdym zdjęciu widać też mój żałosny trawnik- przepraszam za ten widok...
Zacznę od przodu domu
Jest to strona północna, więc przez większość dnia jest tam cień a w kąciku przy schodach nawet przez 5 minut w ciągu dnia nie pada tam choć promyczek słoneczka.
Posadziłam tam sporo host, żurawek, języczkę i pluskwicę - choć ta słabo rośnie, paprocie i dwie tuje, strzyżony jałowiec i takiej tam drobnicy. To moje nasadzenie nie ma poziomów tzn. od najniższego do najwyższego- jest takie...płaskie i nie do końca mi się podoba.
Myślę o dosadzeniu kokornaku, który miałby rosnąć w tym kąciku z cieniem i między oknami- co wy na to?
Acha, świerk frohburg już tam nie rośnie, przesadziłam go bo bałam się, że będzie tam miał za ciemno