Beatko no dawno u mnie nie byłaś, bo ja też trochę zaniedbałam swój wątek ( przez brak kolejnych poczynań w ogrodzie niestety ). Ale im bliżej wiosny, tym bardziej człowiek zaczyna marzyć o pięknych rabatach i coś tam zaczyna planować
Zeta witam Cię serdecznie

Byłam już w Twoim ogrodzie i zachwycałam się, choć śladu po sobie nie zostawiłam

Zawitam ponownie niebawem

Pomyślałam, że dobrze to określiłaś, że " ramy ogrodu" już jakieś mam, choć trudno to jeszcze ogrodem nazwać ... Czasem wydaje mi się, że łatwiej byłoby mieć "łysy" teren i tworzyć wszystko od nowa, niż wpasowywać nasadzenia w ten nasz "park". Ale cóż, jest wyzwanie
Nasze plany na najbliższy sezon :
- dokończyć ogławianie wierz ( nie zdążyliśmy z kilkoma konarami, bo rosną już nad ogrodzeniem i jeszcze nie mamy patentu, jak poradzić sobie z ich ciężarem podczas cięcia )
- obsadzić tą cienistą skarpę :
- zrobić porządek z tą nieszczęsną rabatą przed sosnami ( czyli całkowicie ją zmienić

):
- zrobic jakąś prostą i wąską rabatkę z boku domu (miejsce zupełnie niereprezentacyjne, więc nie musi być szału

Tam jest cień w zasadzie cały dzień ( słońce z samego rana do max. godz. 10 )
Marzy mi się też posadzić kilka serbów za tą skarpą za domem, w lini tych pierwszych drzew, bo w zimie jest tak łyso, jak nie ma liści i fajnie byłoby zasłonić ten nieładny widok :
Chyba trochę dużo tych marzeń, jak na jeden sezon

Ale coś na pewno uda się zrealizować

Mam nadzieję, że z Waszą pomocą