Witaj Ewa, widoki niesamowite,strasznie zazdroszczę Ci, dodaj więcej fotek
Masz szczęście że noga na koniec wypadu się skiepściła..
Ja skręciłam jeszcze w październiku i dotychczas mnie boli i aż mnie skręca kiedy piszecie o nartach itp.
Wyciągnęłam nawet swoje buciory do nart,chciałam spróbowac jak moja noga zareaguje na nie,ale mój M tak się rozdarł,że dałam sobie spokój nawet z próbowaniem
Pozdrawiam i dzięki za odwiedziny
Reniu góry rzeczywiście piękne ,ale tylko pierwszego dnia była piękna pogoda na robienie zdjęć ,ale wtedy nie wzięliśmy aparatu .
Kolejne dni były tak mgliste ,że widoczność na górze do 2 m,nie było szans na zdjęcia
Współczuje Tobie kontuzji i wiem co czujesz .ja miałam jeszcze raz jechać w tym sezonie i nici z tego
Taki cudny zamek wybudowany na szczycie góry mijaliśmy po drodze , coś niesamowitego
Jestem druga w kolejce.. i faktycznie mnie nie widać... tylko białe butki...... ale jestem..to dowód.... I widać, że już w nocy zajęłam miejsce.....
Aniu no to masz zaklepane ale patrzcie jak Pszczółka się rozpycha...widać że nikogo nie przepuści
hmmm i zastanawiam się po co Finka stoi w kolejce do swojego sklepu ....chyba sztuczny tłok robi... nie bój się Finko już my ci ruch zapewnimy, nie nadążysz pakować więc rób ofertę bo my już mocno po tej zimie wygłodniałe
Teraz dotarło do mnie, że Ania za mną i jej nie widać przez moją posturę. Ale to sweterek typu wełna lamy. Dobry na wszystko.
Na dworze biało, skrzypi śnieg, a ja zastanawiam się jaką mieszkankę ogrodu dzisiaj zaprezentować.
Wybór padł na roślinę, którą przywędrowała do nas wraz z Celtami.. Była dla nich rośliną kultowową.
Był okres, w którym jej nasiona stanowiły środek płatniczy.
Tłoczono także z nich olej.
Spotykamy ją w południowo - wschodniej Polsce. Objęta ochroną gatunkową.
Niegdyś popularna na Śląsku. Sadzona w ogrodzie miała przynosić szczęście.
Pierwszy raz zobaczyłam ją w ogrodzie mojej koleżanki. Dowiedziałam się od niej, że z drewna / jest bardzo twarde/ robiono krzyżyki, a z nasion różańce.
Wczesną wiosną ścinano gałązki, by zakwitały na Wielkanoc.
Byłam na tyle zainteresowana tą rośliną, że dostałam od Zosi sadzonkę Staphylea pinnata - kłokoczki południowej.
Okazało się , że rownież budzi zainteresowanie pszczół.
Dziewczynki wybaczcie ,ze się tak ostatnio obijałam ... Ale najpierw te urodzinki a teraz ten dzień babci i dziadka... Niezłe zamieszanie .... Tak sobie myśle ,że może mi tu doradzicie jaki kolr donic byłby u mnie dobry... Bo temat donic bardzo na czasie ,ale u większości lecą grafitowe .. Są prześliczne , nota Bene ale u mnie chyba będą zbyt ciemne ... A mi się marzy taka donica z hortensją , funkią ...achhh loooknijcie na fotkę ...
Widać kolor elewacji no i kolor desek na tarasie ... Co Wy na to ??? ...
Baiłe i beźowe pasowałyby do tynku i byłyby kontrastowe do desek , a grafitowe byłyby dopasowane do rynien i dachówki .... Aaa... Sama nie wiem może Wy wiecie ..,
w tym roku dziewczyny bedę ogród dopieszczać a nie przesadzać . choć jak znam siebie to decyzje podejmę w ciągu 3 min. i coś zmieni swoje miejsce .
plany zakupowe jednak mam i to od dzisiaj . zaczarowała mnie ta kocimiętka z artykułu Danusi . moja jest bardzo płożąca i kwitnie nie aż tak dużymi kwiatami . chciałabym ją wymienić na tę bardziej stojącą . muszę się Finki poradzić co do odmiany.
zauroczyły mnie tez czerwone ostrogowce ...wprawdzie jeszcze nie wiem gdzie , nie wiem z czym , ale chcę je mieć