Chyba zainspirowała mnie ta wypowiedź w kontekscie rozwiązania "altanki" przy wejsciu i osłonięcia od deszczu samego wejscia
Ja przepraszam, ze wciąz pytam, ale jaki ewentualnie materiał/płótno byłoby przez Ciebie polecane? Czy jest coś takiego wodoodpornego by chociaż wystarczyło na kilka lat?
I kolejne pytanie w temacie materiału na taka altanę metalową - masz na myśli jakąś kwasówkę? By to trwałe było?
Nie Sebku, już hiacyntów i hortensji nie dokupię, miałam zrobić dziś z "resztek", ale ta cena...pociagająca była i zawsze coś świeżego, żeby ładniej było i Wam oraz sobie przyjemność sprawić.
Nie dokończyłam ucinania starych kwiatów hortensji, warto bo szybciej puszczają nowe kwiaty.
Safoya, myślę, że ten akurat rejon z tej strony nie ma przewiewu, a lało non stop i dlatego chorują. Rok jest nietypowy, liście prawie nie wysychały więc chemią nie było jak potraktować. Kaczory jeszcze są do uratowania.
Danusiu strasznie szkoda tych bukszpanów a szczególnie kaczorów. Urocze były. Ja się tylko zastanawiam jak to jest, że tak Ci chorują. Może to od dużego zagęszczenia? Może grzyby uodporniły się na chemię?
Sama inwestuję w bukszpany, więc również się boję.
U nas w okolicy rosną wysokie bukszpanowe żywopłoty, właściciele prawie o nie nie dbają i nigdy nie widziałam żeby chorowały. Może swoje robi też mikroklimat?