Chwila przerwy w świętowaniu, rodzina pojechała sie trochę na rowerach poruszać a ja sobie w spokoju kawkę ze świątecznym sernikiem połykam.
Najpierw chciałam wszystkim bardzo, bardzo podziękowac za piękne życzenia. bardzo to miłe tyle świątecznych kartek dostać
No i korzystając z nieobecności familiantów, przeszłam sie po ogrodzie z aparatem. Kilka spraw zasługuje chyba na uwiecznienie. Ale najpierw zaległe zdjęcie góry prezentów
Irenko piękne i pomysłowe dekoracje widzę, że nie tylko mnie dopadła paskudna przeziębieniowa choroba Od wigilii jestem na antybiotyku i o spacerze pomimo cudnej pogody nie mogę marzyć
Cieszę się, że tobie lepiej pozdrawiam
Wspomniałam u Kraani o swoim pupilu .Był z nami 19 lat ostatnio ciężko chorował i musiałam go uśpić .Przeżyliśmy z M to bardzo i dlatego nie wezmę już psiaka.Zwykły kundel ale jaki był mądry. Rozumiał jak człowiek co do niego mówiłam.A jak był głodny to gryzł mnie za pięty i nie dał przejść..Najlepszy był jak chodził nie tam gdzie mu wolno było Pomalutku lepek przy ziemi a oczy patrzą w okno,bo tam widział zawsze mój palec grożcy .A ja zawsze smiałam się do rozpuku z tej miny.