Ogrodowe zaplecze Pszczelarni
18:50, 10 gru 2012
Są i moje podręczne narzędzia do zakładania nowych rabat.
Lekka łopata do wybierania żwiru z dołków, zgrabna siekiera do usuwania karp i korzeni, wysłużony łom, co daje radę największym kamieniom i kilof zwany pieszczotliwie oskarkiem, niezastąpiony towarzysz zmagań ogrodowych.
A to inne narzędzia własnoręcznie wykonane*.
Regulowany znacznik do zaznaczania rzędów przy sianiu i sadzeniu w warzywniku oraz kultywatorek ręczny do spulchniania zbitej gleby.
Są i podstawowe narzędzia, ogólnie znane i zawsze używane: sekatory, nożyczki, nożyce.
Wymagają ostrzenia. Wizyta w zakładzie szlifierskim „z tradycją” to sama przyjemność – zobaczyłam tam wspaniałą kolekcję kluczy.
Jedną taczkę trzeba było zezłomować. Taka kolej rzeczy. Zajmowała potrzebne miejsce, nie dało się jej wyklepać i wzmocnić, koło całkowicie odmówiło posłuszeństwa.
Lekka łopata do wybierania żwiru z dołków, zgrabna siekiera do usuwania karp i korzeni, wysłużony łom, co daje radę największym kamieniom i kilof zwany pieszczotliwie oskarkiem, niezastąpiony towarzysz zmagań ogrodowych.
A to inne narzędzia własnoręcznie wykonane*.
Regulowany znacznik do zaznaczania rzędów przy sianiu i sadzeniu w warzywniku oraz kultywatorek ręczny do spulchniania zbitej gleby.
Są i podstawowe narzędzia, ogólnie znane i zawsze używane: sekatory, nożyczki, nożyce.
Wymagają ostrzenia. Wizyta w zakładzie szlifierskim „z tradycją” to sama przyjemność – zobaczyłam tam wspaniałą kolekcję kluczy.
Jedną taczkę trzeba było zezłomować. Taka kolej rzeczy. Zajmowała potrzebne miejsce, nie dało się jej wyklepać i wzmocnić, koło całkowicie odmówiło posłuszeństwa.