Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "img"

Igiełkowy ogródeczek 18:08, 07 gru 2012


Dołączył: 06 gru 2012
Posty: 4885
Do góry
Sierpień 2012 rok - trochę poprzesadzałam i zmieściły się nowe hortensje widać je za kulkami.

Róża została przesadzona i rośnie teraz koło powojnika "Generał Sikorski"


Teraz mam dylemat, czy nie przesadzić na wiosnę tych cyprysików na pniu- potrzebuję takie na innej rabatce, a w ich miejsce dać te żółte żywotniki wschodnie aurea nana, jak myślicie, może ktoś doradzi, bo sama już nie wiem. Wydaje mi się, że te cyprysiki na pniu są za blisko siebie posadzone i niedługo się złączą. Pokażę jak zaprojektowałam to w garden puzzle, rabaty całej nie widać, bo jest bardzo długa i coraz węższa. Zamiast tych kulek na pniu wstawiłam żywotniki żółte, za nimi są śliwy dziecięce a potem hortensje - wszystkie już tam rosną.


Igiełkowy ogródeczek 17:54, 07 gru 2012


Dołączył: 09 lip 2010
Posty: 77372
Do góry
Gosiniak napisał(a)





Jak nic przydałyby się tutaj żurawki
Grembosiowo 17:45, 07 gru 2012


Dołączył: 20 mar 2012
Posty: 2748
Do góry
W odpowiedzi na Twoje, Vito pytanie. Można spacerować dookoła i w kółko
Tu jeszcze nie ma altany...

Ogrodnik Mimo Woli cd 17:44, 07 gru 2012


Dołączył: 13 sty 2012
Posty: 50494
Do góry
Bogdzia napisał(a)
Ania co tam dzisiaj w ptaszkowie słychac?

W ptaszkowie niedobrze...... jastrząb sprowadził się na stałe........ M robił mu foto a on nic.. tylko gniewnie gapił się w obiektyw....... i spowrotem na karmniczki...... ma tam trudny atak, ale jak tak sie gapi to może coś wydumać.... i znależć sposób........
Foto nieostre, bo się zrobiła szarówka... ale ptarz jak sie gapi w obiektyw...... zwrot głowy o 180stopni....
Ogrodnik Mimo Woli cd 17:41, 07 gru 2012


Dołączył: 13 sty 2012
Posty: 50494
Do góry
hanka_andrus napisał(a)
Aniu chciałaś.......masz!
Możesz wykasować........

Haniu..... co mam niby wykasować??????? Widok cudowny morza bez golasów....... no takie morze mi się podoba Piasek, mewy czy tam jakie rybitwy.... i niebieskie po horyzont...... ja jak Iza aż zatęskniłam za morzem..... takim fajnym morzem bez dzikich tłumów Nad naszym morzem byłam ostatni raz.... hmmm minimum 30 lat temu. Jejku lepiej nie liczyć......
Czekam na jakie spotkanie ogrodowiska nad morzem
Norweski ogródek... 17:37, 07 gru 2012


Dołączył: 19 maj 2012
Posty: 1168
Do góry


Norweski ogródek... 17:36, 07 gru 2012


Dołączył: 19 maj 2012
Posty: 1168
Do góry


Norweski ogródek... 17:35, 07 gru 2012


Dołączył: 19 maj 2012
Posty: 1168
Do góry
dzisiaj ogladalam takie cudenka







Pałka - Typha 17:31, 07 gru 2012


Dołączył: 01 paź 2012
Posty: 3349
Do góry
Jajowata kolba nasienna.
Kotewka orzech wodny - Trapa natans 17:25, 07 gru 2012


Dołączył: 01 paź 2012
Posty: 3349
Do góry
Kotewka orzech wodny Trapa natans
Jest rośliną jednoroczną. Pędy zakorzenione na dnie zbiornika osiągają około 2 m, w skrajnych przypadkach nawet 4 m długości. Pokaźne liściowe rozety rozwijają się na ich końcach. Pod wodą pędy opatrzone są korzeniami pierzastymi (asymilujące), które bezpośrednio z wody czerpią składniki odżywcze. Kwiaty białe, niepokaźne rozwijają się w kątach liści. Owocem jest twardy orzech z czterema kolcami. Jedna rozeta może wydać nawet kilkanaście orzechów. Rozwijają się one pod wodą, na zgrubiałym pędzie u jej nasady. Owoce są jadalne i jeszcze w połowie XX wieku były przysmakiem mieszkańców z okolic Dolnego Sanu.
Roślina jest ściśle chroniona. W Polsce występuje na nielicznych stanowiskach w starorzeczach Odry, Wisły i dolnego Sanu. Coraz częściej zasiedla stawy rybne i zrekultywowane zbiorniki.
Młode rozety

Zbiorowisko ok. 40 rozet na 1 m2

Rozeta - początek sierpnia

Zawiązki orzechów

Dojrzewające orzechy

Orzechy na kilka, kilkanaście dni przed naturalnym wysiewem.


Kotewka- orzech wodny jest dostępna w sprzedaży. Przydatność do oczka wodnego jest duża - korzenie asymilacyjne czerpią bezpośrednio z wody składniki odżywcze, co stymuluje rozwój glonów. Należy pamiętać, aby orzechy zebrać przed wysiewem. Gdy opadną na folię, to stanowią zagrożenie jej przebicia podczas licznych prac pielęgnacyjnych.
Grembosiowo 17:20, 07 gru 2012


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 5081
Do góry
grembosia napisał(a)


Grembosiu, mam pytanie. Czy pomiędzy pergolą z lewej a altaną jest łącząca je w głębi ogrodu ścieżka?
Rośliny zabezpieczone, aż miło popatrzeć.
Ogrodnik Mimo Woli cd 17:14, 07 gru 2012


Dołączył: 06 maj 2012
Posty: 6260
Do góry
hanka_andrus napisał(a)
Aniu chciałaś.......masz!
Możesz wykasować........


Haniu ... chyba się popłaczę ... jak ja tęsknię za takim widokiem
ogrodoweimpresjejolki 17:01, 07 gru 2012

Dołączył: 21 lut 2012
Posty: 4816
Do góry



Cudna ta fotka zatytułowałabym " Sama radość."
Wzdłuż ścieżki, jak po sznurku... 16:48, 07 gru 2012


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 5081
Do góry
Pszczelarnia napisał(a)
Vito, nie nie chodzi mi o słowo pędzenie, wybielanie (nie wiem, co jest właściwym słowem dla tej czynności). Chodzi o to czy nasi przodkowie 1. jedli rabarbar i 2. też go czymś nakrywali.
Bo juz samo słowo polskie rabarbar brzmiące podobnie w innych językach germańskich daje do myśłenia, że to nie nasze słowiańskie słowo. Że to była (być może) jakaś nowalijka wprowadzona niedawno ....?
Jak to ze szczawiem i jego jedzeniem było? Albo z jedzeniem nasturcji, pokrzywy i mlecza? A z konsumpcją rabarbaru? Ciekawe.


Ewa! Wstępne rozmowy na temat kloszy poczynione.
Polskie określenie rabarbaru to rzewień ogrodowy, ale nigdy, w potocznej mowie nie słyszałam.
Pamiętam z dzieciństwa smak kompotu i ciasta rabarbarowego, z czasów, kiedy o szczawianach i jego zgubnych skutkach dla wypłukiwania wapnia z organizmu, nic się jeszcze nie mówiło.
Zresztą, mnie nic nie jest w stanie powstrzymać przed zjedzeniem, wiosną (a i zimą tym bardziej, mrożę szczaw) zupy szczawiowej. Tak jak i przed przyrządzeniem komosy.
Nasi przodkowie raczej rabarbaru nie nakrywali. Tradycja pędzenia wywodzi się chyba z Anglii, pędzono go w okolicach świąt Bożego Narodzenia.

Mam też Rheum palmatum, podobno leczniczy. Ten właśnie chciano sprowadzić do Anglii w celu większego rozpowszechnienia, ale sprowadzono R. rhaponticum i zagościł na dobre w warzywnikach.



Może spróbuję go podpędzić, jak już będę miała klosze?
Ogród Leny. 16:17, 07 gru 2012


Dołączył: 08 lip 2011
Posty: 2499
Do góry
Irenko dziękuję - miło mi Mam taką funkcję w aparacie i sobie czasem kombinuję
Przetacznik cieszę się że wpadłaś a pompony na żywo ładniejsze..jakoś na zdjeciach mi ten wian nie wychodzi a na żywo niczego sobie
Z tego oto lasu pochodzi mech
W tle nasz nowy lokator - Bono



Mały ogródeczek przydomowy 16:16, 07 gru 2012


Dołączył: 13 lip 2012
Posty: 129
Do góry
Nadeszła zima. Roślinki przykrył śnieg. Teraz kwiaty kwitną w domu
Igiełkowy ogródeczek 15:57, 07 gru 2012


Dołączył: 06 gru 2012
Posty: 4885
Do góry
2011 hortensja w pełni rozkwitu, po zakupie to były trzy długie pędy, po cięciu wiosennych ładnie się rozkrzewiła, ale musiała być podwiązana. W 2012 roku już jej nie musiałam wiązać, dzięki silnemu cięciu jest zwarta, a na tym mi zależało.


Moja pierwsza róża - abraham derby, znajduje się na tej samej rabatce, strasznie ją chwalili na innym forum i postanowiłam ją mieć, ale ja nie jestem z niej do końca zadowolona, jej podstawową wadą jest fakt, iż kwiaty mocno się przewieszają, przez co moim zdaniem traci urok, bo ich prawie nie widać.Może ktoś ma inne z nią doświadczenia i poradzi jak ciąć, żeby się tak nie pokładała do ziemi. Poza tym jest wytrzymała i ładnie pachnie.

2012 rok kwiecień
Wierszyki i rymowanki o Ogrodowisku i nie tylko 15:33, 07 gru 2012


Dołączył: 20 lis 2010
Posty: 34408
Do góry
Kawki w zimie
---------------------
Para kawek na płocie właśnie deliberuje......
Czy lepiej tu pozostać,czy lecieć pod tuje?
Tu ,chociaż wiatrem dmucha, co nieco widać,
a pod tujami ciemność głucha.
Tu na widoku jest każdy ruch ręki z ziarnem,
a pod tujami?Robaki schowane w ziemi czarnej,
Zostajemy tutaj,lepiej mieć na oku,
to co się dzieje,i kęs łapać z doskoku!





Igiełkowy ogródeczek 15:12, 07 gru 2012


Dołączył: 06 gru 2012
Posty: 4885
Do góry
Rok 2011 wiosna ta sama rabatka
Rok 2011 sierpień- spójrzcie na hortensję

Igiełkowy ogródeczek 14:56, 07 gru 2012


Dołączył: 06 gru 2012
Posty: 4885
Do góry
Ciąg dalszy z archiwum:
w 2009 roku była już trawa, a pod koniec roku pojawiły się pierwsze roślinki- tuje szmaragd na żywopłot, niestety posadziłam je w zbyt dużych odległościach od siebie (ok. 90 cm). Mam nadzieję, że kiedyś się zrosną, niestety nie mam zdjęć z tego okresu.
W 2010 roku przystąpiłam ostro do pracy i wzięłam się za rabatę frontową, będąc wówczas totalnym lakiem zakupiłam nieszczęsne cyprysiki. Zasugerowałam się sąsiadką, która też takie posadziła, oczywiście cena również była przekonująca. I tak trafiły do mnie praktycznie bez korzeni, wciśnięte w przyciasną doniczkę. Padły 2 szt., dobrze, że nie wszystkie. Niezły numer był również z hortensją bukietową, którą kupiłam pod nazwą: "Kyushu", a okazała się być zupełnie inną. Na moje szczęście, bo ta zdecydowanie bardziej mi się podoba. Nie umiem zidentyfikować, która to z bukietowych, myślę że Limelight albo Grandiflora choć nie mam pewności, Może komuś uda się rozpoznać.
A o to moja rabatka w 2010 roku, hortensja przy świerku- jeszcze malutka.



Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies