Witaj Aniu,
Poleciałaś 'w kulki' w wielkim stylu! Stworzyłaś ten rodzaj estetyki, który zwykle stawiany mi jest za wzór.
Dla mnie to trochę rygor, przekraczający moje bałaganiarskie skłonności, ale zawsze wobec takiego piękna zatrzymuję się chwilę i...dołuję. Po czym robię swoje, hi hi. Zachwyciłam się tym, z jaką wrażliwością fotografujesz ogród, te kropelki rosy na liściach tawuły (dzięki, właśnie przypomniałam sobie o dwóch wykopanych i leżących samopas na tyłach ogódka!!!) faktury trawnika, te przeróżne gadżety, doniczki, kulki mchu...
A w tym momencie pomyślałam:
jakie dobre miejsce znalazłaś dla tych rzeźb! Dopiero po chwili spostrzegłam i doczytałam, że to gołębie, nie rzeżby! Może to wykorzystasz? Tak, w tym miejscu mogą takie rzeźby stanąć.
Pozdrawiam
Bogdziu, Aniu- studio, Magdusiu, Aniu- monteverde,Sylwuś i Irenko dziękuję za sympatyczne wizyty u mnie
Malowanie skończone uff , ogródek tak nie do końca przygotowany do zimy, ale dziś popracowałam troszkę i może jeszcze dam radę . Wróciłam do pracy po długiej powypadkowej przerwie i zaczynam nowy rozdział , rehabilituję się ciągle, ale po kriokomorze przeziębiłam się i znów dyskomfort. Mam nadzieję na powrót do "sprawnego życia" i tego się trzymam.
Wystawiliśmy jeszcze kordyliny po po pierwszych przymrozkach je schowałam, ale po przeczytaniu artykułu Danusi naprawiłam błąd
Ciekawe czy uda nam się ich przechowanie
U mnie słonka nie ma...... jeszcze ma troszkę kilometrów do przejścia z małopolski...
Smutna wiadomość, że dzieciom też czas szybko leci.... całe życie za szybko leci.. wcale się nie cieszę z tego.. chociaż nudy nie lubię...
Za to dziś nudy nie miałam.. do ogrodu przyleciał gość... nieproszony gość.... oznaczony czerwonym kółeczkiem... naprzeciw okna siedział.. M wypatrzył, bo ja bez okularków ślepawa...
Marzenko przegapiłam tysiąc, ale tak myślałam, że mnie nie będzie chwilę na forum a ty popędzisz do przodu, gratuluję !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Wklejam obiecane fotki i lecę do ogrodu, bo słoneczko się przedziera przez mgłę.
Obiecane fotki donic. Przepraszam, że tak długo czekaliście. Donice są z włókna szklanego (plastiku bałam się ze wzgl. na psa) i wyglądają na takie niedokończone, niedopracowane. Ale to właśnie fajnie wygląda. Oceńcie sami
i kompostownik po złożeniu
Wiecie czy takie paskudne plamy na rozchodnikach to normalne? Jakby grzyb jakiś się robił. Ale w ziemi mnogość młodych pączuszków - te całkiem zdrowe są. Czytałam art. Danusi o rozch. i nie znalazłam tam nic nt ewentualnych chorób.
Dokładnie tak, bardzo ekspansywna roślina wodna, która w naturze wypiera wiele cennych zbiorowisk roślinnych.
Tutaj w zespole z salwinią pływającą, ta jednak konkuruje na równi z nim, tak łatwo się nie podda.
a tutaj w rezerwacie, grążel skutecznie wypiera Kotewkę orzech wodny, roślinę chronioną.
Na wysychającym stanowisku, okresowo zalewanym, tworzy formy lądowe.
Grążele najlepiej uprawiać w dużych i głębokich zbiornikach, stawach, sadzawkach. W korzystnych warunkach daje silny samosiew, tak więc musimy trzymać rękę na pulsie.
Tą od biedy można łatwo samemu wykonać. monolit z betonu plus grube dechy ustawione "na sztorc" najlepiej z teaku. Jedna strona dechy do dołu, druga zaokrąglone, "doklejone" do krzaczora.