Zima zawitała, a u mnie na wątku wciąż jesień trwa. Czas pokazać trochę zimy w ogrodzie.
Lubię jak wszystko przykryte jest czystą bielutka kołderką.
Nawet ptaszka złapałam, ale tylko jednego. Było kilka ale zanim zdjęcie pstrykło to został tylko jeden. No cóż lepszy wróbel w garści niż.... (chociaż to nie wróbel).
Bardzo spodobał mnie się wieszak na narzędzia u Witka i też podobny mam, jest praktyczny i wygodny a narzędzia nie brudzą ścian i się nie przewracają.
W części "socjalnej" domku jest schronienie dla mebli ogrodowych i dużych latarenek.
Jak każdy ogrodnik mam trochę sprzętu mechanicznego jak kosiarki, podkosiarki,areator i wertykulator, nożyce do cięcia żywopłotu, walec, sprzęt do podlewania i oprysków itd. Pompy z ogrodu wodnego mają swoje miejsce tak jak wymieniony sprzęt w piwnicach i garażu, których ze zrozumiałych względów nie pokazuję.
Część amfor,dzbanów i donic w okresie zimowym przebywa w piwnicznej garderobie.
a fontanny i małe latarenki na oknie w garażu
Na koniec najbardziej wartościowy i nie używany sprzęt - nagroda - wiadomo od kogo.
Przeczytałam , oczy mi sie zapociły , u nas w domu tež jakoś smutno , myśle že do świat to minie.M . ležy, jeszcze niewolno mu stanać na noge , jakoś niedobrze sie goi , wszystko na moji głowie a na polu ślisko i śniegu przyfujało. Jak jest zdrowie , to jest wszystko . tež zrobiłam zimowe fotki , biały Ostry i koło domu .Hanulko , pozdrawiam , wspominam. pa ..
Każdy konkurs mobilizuje ten też a rywalizować lubimy...Za namową bo jest mi niezręcznie się chwalić też chcę się zabawić.
W moim przypadku narzędzia i akcesoria ogrodnicze są doceniane i zawsze mają swoje miejsce a co zrozumiałe są w należytym stanie po pracy. Taką mam już "wadę", że lubię porządek.
Drobne i proste narzędzia ogrodnicze i niezbędny sprzęt a także nawozy, środki ochrony roślin znajdują się w części gospodarczej "domku ogrodnika", który znakomicie spełnia swoją rolę bo wszystko mam pod ręką.
Mój wianek, który wisi teraz na furtce przed domem
Zdjęcia z przymiarki w salonie... jednak nie te kolory do domu
Jak się mocniej zamknie furtkę, to dzwoneczek dzwoni
Przepraszam, podałam niewłasciwą nazwę rośliny o którą mnie pytaliście.
Nie jest to oczywiście marchewnik, a trybula, dokładnie: Anthriscus sylvestris 'Raven's Wing'.
Zajrzałam do notatek (których chyba już nigdy nie uporządkuję!?) po tym, jak zobaczyłam trybulę w artykule Danusi.
Taką zieloną trybulę sieje wiosną i ciacham jak szczypiorek jako dodatek.Smaku jakiegoś określonego to ona nie ma ale podobno jest bardzo odżywcza i właśnie dlatego zalecana.
Witam!
Aniu, fanką gotowania też nie jestem, gdyby nie M i dzieci nawet do garków bym nie podchodziła. Jak mam dokładny przepis to coś mi się czasami uda, a tak to same podstawowe dania, bez udziwnień, tak między nas trzy rozdzielono umiłowania, że kuchnię dostała młodsza siostra, uwielbienie do zbierania grzybów starsza siostra, a ja miłośc do kopania, przesadzania i grzebania w ziemi
Zuza, czytałam u Ciebie o wczorajszym -17, u mnie dziś z -12 i pierwszy raz Kinię musiałam odwozić do przedszkola, bo było za zimno. Kilka storczyków w domu tak załatwiłam, że wyniosłam do innego pokoju żeby nie straszyły, a one pięknie odżyły
Dziś udało się zrobić zdjęcie ptakom, jakimś, powiedźmy że zdjecia z daleka i nie rozpoznaje
Robiłyśmy dziś pierniczki z przepisu Gabrieli - jak mi się udały to wszystcy powinni spróbować je robić
( https://www.ogrodowisko.pl/watek/1193-pierniczki-swiateczne?page=12 )