Ogrodowisko w Anglii lipiec 2012 - Ogrody Wschodniej Anglii
19:54, 17 lis 2012
W takim razie dodaję
Hyde Hall
Hyde Hall
Aniu moja to goryczka Chiśka, wyczytałam, że jest mrozoodporna, ma chyba delikatniejsze liście od twojej, jest młodziutka, no nie wiem...zobacz
![]()
Znów kulinaria... wolę wystrój wczorajszy ....
Aniu, dzięki za wizytę w ogrodzie dla leniwych. Wczoraj w ramach rewizyty zajrzałam do Ciebie i ugrzęzłam. Tyle cudnego kwiecia , cennych info, życzliwości ...... Pozdrawiam serdecznie … przesyłam jesienna róźę która jeszcze kwitnie.![]()
![]()
Moniko świetne wnętrze, takie nastrojowe!!
Jak będziesz widziala jakieś fajne lampy do mnieto daj cynk bo mam do wymiany w jadalni
wiszą z casto podróbki toma dixona ale takie nie ten teges, że je muszę wymienić. Na razie nie mam na to kasy ale szukam pomysłu. Stól mam podobny jdo Twojego. Marzy mi się więcej glamour u mnie w jadalni, takie delikatne kryształowe światło. Caboche wszyscy kupują ale się chyba nie skuszę. Twoje lampy mi się bardzo podobają. Miałaś jeszcze jakieś inne pomysly??
Irenko remonty się kończą na ten rok . I co tu będzie w zimie robić. A donica z oleandrem była ciężka jak diabli. Ledwo dojechałem na miejsce przeznaczenia.
Magda ani się obejrzysz a ogród będzie pełny. Aaaa to Twój pochodzi z naszych stron. Jest mi bardzo miło a Sanok to perełka w tym zakątku . Mam panoramę Sanoka własnoręcznie robioną w czasie zjazdu maturalnego . Spotkałem tam również dobrego wojaka Szwejka .
![]()
![]()
Oj dreptałam i ja po Sanoku w czasach liceum
Postanowiłam nie narzekać na pory roku. Uroki jesieni skutecznie propaguje Robert. O zimie, szczególnie o pięnie kory na drzewach i tych wszystkich graficznych rysunkach, nasłuchałam się (nie bez przyjemności) od pewnego Zbyszka. Może tu zagląda, nie wiemW każdym razie, oswajam się z ciągłym uczestniczeniem w tym, co akurat dzieje się w ogródku. Ubraniowo jestem przygotowana, w myśl powiedzenia, że nie ma złej pogody...
Skoro o niej:
![]()
![]()
![]()
Na robótki ogrodowe czas minął, może jeszcze na takie jest:
![]()
A ja wracam do książek. Mam kilka o cięciu, te są ostatnie, które kupiłam.
![]()
Za każdym razem, wracajac do nich w czasie zimy coś nowego odkryję.
Tym razem informację, że dąb czerwony można ciąć jak wierzbę. Ogławiać. Temat muszę skonsultować, bo właśnie zrezygnowałam z jego kupna, bojąc się gabarytów.
Natknęłam się też na inspirację topiarów. Nie bardzo wiem, czy chciałabym mieć taką żywą rzeźbę w ogrodzie, ale chęć spróbowania jest silniejsza. Może ktoś dołączyłby do mnie? Poszukam stosownego wątku na forum. Inspiracja jest taka: (Pomimo usilnych prób, nie udało mi się wstawić linka zamiast fotografii, pochodzi z książki John Cushnie,"Jak przycinać rośliny, techniki i porady"
Topiar przedstawia trębacza, z ligustru, formowanego na drucianym stelażu. Zima to dobry czas na przemyślenia, jak też na przygotowanie drucianej formy. Zacząć można zimą, skończyć...hm, za kilka
Dzięki dziewczyny za inspiracje i miłe słowa.
Robert, nie zimowity a krokusy jesienne, ale to szczegół.
Ewo, na fotce widzę dwie osie, biegnące równolegle, to mnie pocieszyłaś
Witaj Sylo, Ty to masz szczęście, pilotażowy ogródek! Podpisałaś się równiez pod zaproszeniem do siebie? Dopytuję, żeby nie było
PS. Zastrzegam sobie prawo powrotu do narzekań na zimę, w marcu.