Nie pamiętam jak było zimno tzn ile stopni mrozu, ale pamiętam, że było zimno...... i było duuuuuuzo śniegu. Miałam kurs taternicki...... w ramach ćwiczenia z asekuracji lotnej pojechaliśmy na pagórki ćwiczyć upadki z góry i wyłapywanie na linie takiego delikwenta.... Umoczyliśmy się w śniegu okrutnie.... wtedy nikt nie miał ubrań nieprzemakających..... byliśmy jak bałwanki.... i okazało się, że autobusy nie kursują, okazji nie złapaliśmy... oj daleko i zimno było do domu i te głupie czekania na przystanku i zdziwienie, że nic nie jeździ.... Dlatego dobrze pamiętam ten dzień..... I potem zabawa w nocne powroty z imprez... w radiu teraz mówią jakie były konsekwencje jak takiego nocnego marka przyłapano.... Oj nie raz nas przyłapano ...... ale nigdy nas nie zamknięto i nie spałowano Za to poznaliśmy wszystkie tajne przejścia, by nie iść ulicą I forma zabawy, komu się uda wrócić do domu bez złapania Taaaa młodość ma swoje prawa........
A starość też
Na sam koniec tego miłego dnia 12.12.2012 r. prawie o godz. 12 w nocy wrzucam moje kolejne dzieło skończone Tak wygląda po udekorowaniu wianek z witek brzozowych, którego wykonanie pokazywałam kilka stron temu
To prezent dla wyjątkowej osoby - mojej serdecznej koleżanki, z którą się jutro spotykam
prezent śliczny też bym taki z chęcią przyjeła na swoje ręcę
buziak
Diano, dzięki wielkie za odwiedziny i tu i tam Pozdrawiam serdecznie
Bogdziu, o ptakach i jabłkach nie wiedziałam. Tak jak kiedyś zobaczyłam, że rodzinka jeżowa też nie była zainteresowana jabłkami a raczej padlinką i ochłapkiem.
Ewciu wszystkiego się pomału dowiesz bo jestes ciekawym przyrody człowiekiem. One najbardziej lubią owady i dżdżownice, jaja ptasie niestety i pisklęta, padliną też nie pogardzą. A jak byś chciała dokarmiac to najlepiej kocią karmą, jeśli by to była sucha karma to powinna byc drobna .Jabłka owszem jedzą ale w małej ilości , to coś tak jak np kos -je głównie robale ,najchetniej dżdżwoniczki ale trochę witaminek też więc moga byc czereśnie , jabłka i jagody.Dla Ciebie jeżyk.