Dziewczynki dla mnie BOMBA!!!
Już mi świta nowy pomysł - tylko czy M się zgodzi to zrobić....
Co Wy na to ,gdyby włączyć w kształcie prostokata,tuż za bonsai z prawej strony,rabate do tej po lewej stronie.I w ten sposób Bonsai zostałby w prawym górnym rogu a reszta pozostaje na nowe roślinki.Dla mnie to pomysł rewelacyjny.Od dawna chodziły mi po głowie zmiany, bo to część wokół domu,którą widać jak tylko wkroczy się na "posesje" i brakowało mi intymności od podwórka
Dzięki kobiety kochane ,że mi poddałyście ten pomysł.
Tak to wygląda teraz-raczej latem...
Ten trawnik po prawej stronie od domu musi pozostać nienaruszony bo tędy droga do szamba...niestety;(
Jak patrze na te zdjecia to juz sama nie wiem czy to włączać do lewostronnej rabaty?
Hello! Betysiu....Wiem ,też kiedyś łaknęłam snu ,jak kania dżdżu,a o odpoczynku mowy nie było.
Ogród się zakończył...prawie, domowego trzęsienia ziemi nie przewiduje się do świąt, co najmniej, to siedzę z Wami, czytam, pitraszę, na spacer 3 x dziennie.Czasami ktoś wpadnie,monotonia jednym słowem,ale takie wyciszenie po szalonym lecie bardzo potrzebne,
Niekoniecznie musisz wybrać lotos żółty, faktycznie jest on najsilniejszy i najprościej się go uprawia, ale zapewne zrobisz też cuda z odmianowymi. Uprawiaj Panią Slocum i i żółty, będziesz miał porównanie – zachęcam.
Te zwykłe praktyki - jak to nazwałeś doświadczenia - z lotosami czy innymi roślinami wodnymi nasuwają się same w trakcie prac – nie ma efektów bez praktyki połączonej z dostępną wiedzą.
Podanie pod kłącza lotosu sporej dawki nawozu azotowego powoduje jego przenawożenie. Efektem tego są wybujałe, duże liście, upośledza się kwitnienie, a pojawiające się kwiaty rozkładają płatki w liściach, które przesłaniają ich przepych – lotos żółty, na zdjęciu po środku kępy.
Przy zmniejszonej dawce nawozu liście są znacznie mniejsze, ale kwitnienie większe, a kwiaty duże, ładnie wykształcone i wystające na wysokim ogonku – lotos żółty z kubkami nasiennymi, na zdjęciu z przodu kępy.
Kastry budowlane w których uprawiane są lotosy mają 90 l , a 2/3 ich pojemności zajmuje ziemia/podłoże, czyli ok. 50 l . Jeśli chcemy osiągnąć efekt liści, nawozimy 10 kostkami osmokote początkiem maja, końcem czerwca dodajemy 4 kolejne, a jeśli efekt kwiatów, to 5 kostek początkiem maja i 2 kostki w czerwcu. Zapodanie dawki nawozowej zależne jest również od stopnia wegetatywnego rozwoju nelumbo w danej chwili.
30 lipiec
6 sierpień - na tyle pani Slocum, na przodzie żółty z solniczkami.
Betko! Kurz niepamięci tylko jest szkodliwy,a zwykły.....można szybko ogarnąć,co już robisz z wdziękiem i klasąTobie właściwą.
Twojemu M życzę cierpliwości w spełnianiu Twoich zachcianek i pomysłów ,a także mocy w łapkach,a Tobie ? Bądź dalej taka,,cudownie zwariowana".
Nudny,gnuśny człowiek takież ma życie.......Wam nuda nie grozi!
Z morską poranną bryzą wysyłam dużo uścisków!
Dzień wstał pochmurny i tylko +2 na wskaźniku!Trzeba organizować czas,a na razie poranny spacer obowiązkowo!Potem się pomyśli........A może tylko książka.......John Fowles-Hebanowa wieża.
No nie wiem......chyba zostawię na sobotę.