Aniu, pamiętasz, obawiałaś się, że ten czas, który mamy zaplanowany na wspólne wiankowanie, to może być za mało?
Nie jest źle, szanse, że coś z tego ciekawego wyjdzie są spore. Zobacz, co zrobiłam w ciągu godziny ze starego wieńca adwentowego, który prezentowałam na poprzedniej stronie Miałam pewne ułatwienie, bo wykorzystałam większą dekorację, która była już wcześniej sklejona. Ale najpierw musiałam zdemontować wszystkie wcześniejsze dekoracje i opleść wianek igliwiem. Dodałam kilka nowych dekoracji.
Bardzo cieszę się, że stary wianek został odratowany. Będzie służył jako ozdoba na drzwi wejściowe do domu
I jak może być? Ja jestem zadowolona z nowego wcielenia
Jak trudno się obejść smakiem, jak oczy się wtopiły w taki widok. Lubię ciasta z bezą, i nie tylko. Chyba przegryzę chociaż Jeżykiem, a jest jeszcze kawałek truflowego z adwokatem.
O floksach opisałam. Wszyscy zmieniają awatarki, czy na mnie kolej? Twój teraz ładniejszy, wiem z kim rozmawiam, choć Twoje dobre fluidy wyczułam wcześniej, po kwiatach, szczególnie tej subtelnej róży "budyniowej", też powojnikach i liliowcach. Pozdrawiam Monte.
Pędzę do Ciebie pooglądać. Jak się zajmę wstawianiem zdj. u siebie, to już czasu na oglądanie nie ma, tyle czasu schodzi.
Piękne zdj. popstrykałaś. Mchy i porosty w czapeczkach rozbrajające.
A te koperki ze zdj. powyżej to ja na szydełku zrobione wyglądają. Cudne!
Róża strasznie kolczasta, aż odpycha od siebie. Dlaczego u mnie nie było w tym roku takich szpilek?
Danusiu a jak sadzisz takie dekoracje tymczasowe? Tzn bawisz się w przesadzanie do większej donicy np. cyklamen z bluszczem, czy wkładasz obok siebie w tych donicach od razu ze sklepu tylko tak żeby nie było widać plastikowych doniczek, żeby potem też łatwiej wymieniać?
Napatrzyłam się na różne dekoracje i postanowiłam mamie zrobić ,,zimową" niespodziankę na oknie, tylko jeszcze obmyślam strategię
[img
Ogród Weroniki wygląda dla mnie jak ogród dobrej wróżki, od wejścia do niego czuję się bardzo pozytywną i serdeczną energię pozdrawiam Weroniko
Dziękuję Monteverde, i ja czuję taką samą energię u Ciebie. Wczoraj podziwiałam takie śliczne różyczki w kolorze budyniowo różowym w Twoim ogrodzie. I nie tylko. Pozdrawiam.
Wrzesień 2010r. było miejsce na niebieskie żeniszki, a pod garażem kwitły groszki pachnące i szykowały się do kwitnięcia "krzaki" niebieskich marcinków.
Widok z ławeczki "przez groszek pachnący". (W 2012r. przez różę ELFE). Październik jest pełen kolorów, kwitną marcinki i chryzantemy, róże też.
Ale bywało i tak w październiku. Listopad. W ogrodzie już tylko stare złoto.
Lipiec cd. Kwitną hortensje Anabelle, pozostałe bukietowe są w pąkach (za liliami). W przyszłym roku mają nowe miejsce, zamiana z tawułami japońskim. Za tawułami będą rozchodniki a za nimi czerwone róże wielkokwiatowe.
Bukietowe Grandiflora i Lime Light nabierają białego kolorku. Lime Light później.
Sierpień. Dużo białego koloru...olbrzymich kwiatów hortensji bukietowych. Różowe róże przesadziłam do różowych a tu przeniosłam niskie czerwone. Wrzesień. hortensje zmieniają barwę na lekki róż najpierw,
i coraz więcej różu w hortensjach
Aniu spóźniłam się życzeniami na 200 stronkę, ale tak to jest, jak się jest na odwyku od O.
Życzę kolejnych ciekawych stronek, pięknych zdjęć i dużo miłych gości.
Wczoraj też dojrzałam gęgający i lecący na zachód klucz.
Pięknie się przegrupowywał, ale nie miałam aparatu, buuu .
Przynajmniej u Ciebie / może to ten sam ? / jeszcze raz tym widokiem nacieszę oczy
Dzidko, u mnie 2 - 3 tyg. temu było mnóstwo tych kluczy, normalnie autostrada. Staliśmy i nie mogliśmy się nadziwić mądrości tych zwierząt. U nas wszystkie kierują się zawsze w stronę północnego wschodu. Nie wiem gdzie one lecą na zimę, ale od nas już na wschód (ja już jestem na zachodzie, to od Ciebie do mnie lecą na zachód ). Trzeba będzie poczytać. Dostawiam jedno zdjęcie zrobione chwilę wcześniej, co prawda nieostre, ale innych nie mam. Dzięki niemu można zobaczyć jaki ruch panuje w takim kluczu. Niesamowite to jest jak on się ciągle zmienia.