Ojjjj ..od Ciebie komplement ma dużo większą moc Urosłam minimum 10 cm... to jeszcze takie trafki....
Nie patrzeć na patyka ...... ratownika gałązek jabłonki...... wiosną jabłonka dostaje eksmisję.... teraz z braku czasu zostawiam.. bo nie mam pomysłu gdzie..... i będzie błota przy zejściu z tarasu, a mój chłopak lata 100 razy dziennie z ogrodu do domu i właśnie tą drogą ..
Elizo, to twój krecik mądry, nie taki jak mój, kopie gdzie popadnie. Moje krety jakieś nie rozgarnięte. Nic nie pomaga. Ale wiem, że to nie tylko problem mojego ogrodu. Pozbyć się kretów, walenie głową o mur.
Mam taką fajną ścianę i pomyślałam sobie że może przykleić na niej lustro ??? Co wy na to ???
Zakątek ten na pewno muszę ozielenić na wiosnę , bo teraz strasznie zrobił się smutny, więc może jakieś ciurkadełko i lustro ????
super pomysł a lustro koniecznie obrośnięte bluszczem
a dziękuję, dziękuję w imieniu Jaśka i swoim mój szwagier mówi że to święto dziecka i mamy
Od soboty nadają zimę więc przekornie czekam na wiosnę i takie widoki
Elizo, aniołka obejrzałam. Jest śliczny. Żurawki nie znam. Mam ich kilka w ogrodzie, ale chyba tylko trzy są znane z odmiany. Byłam kiedyś na targach ogrodniczych i zobaczyłam ile jest odmian żurawek, w głowie się nie mieści. I pojawiają się stale nowe odmiany. Twoja jest ładna, bo nie jest nudna, cały czas się zmienia.
Ja od kiedy pamiętam miałam jedną starą odmianę, wtedy kiedy żurawki nie były się tak modne. Zawsze pięknie kwitły na różowo, ale listki były mniej imponujące. Te które są teraz w handlu mają piękne liście z kwiatkami bywa różnie.
Znalazłam zdjęcie mojej starej żurawki, a raczej jej kwiatków, zdjęcie robione telefonem i nie najlepsze, ale kwiatki fajne, zawsze je zrywam jak dodatek do bukietów.
Irysy u mnie sie rozmnażają jak szalone. Już je w każdym kącie ogrodu mam. Uwielbiam jak kwitną tylko potem ciężko mi tolerować liście..
Przyszłam z rewizytą i muszę powiedzieć WOW - PIĘKNIE
Widzę że dużo zmian poczyniłaś - zniknęły kamienie z rabat-skalniaków - to wielki plus
Ja na irysy mam taki sposób, że po prostu wycinam im liście i już
Ale Twoje są śliczne, takie niebieściutkie Jak byś chciała się troszkę pozbyć to się uśmiecham
Wracam do lektury
Gosiu,Bożenko,wy to chyba jesteście z misiowej rodziny ...na zimę konieczna częściowa hibernacja.....
Ja najgorzej znoszę listopad,ale już mija,znak zodiaku się zmienił na Strzelca.....Potem Koziorlożec,a to znaki akuratne,pracowite i uporządkowane.Dobrze już jest,głowy podnosić i nie drzemać!
Ściskam!
No skoro Koziorożec taki akuratny to ja się przyznaje do tego znaku /04.01.jestem/,mam nadzieje,że i mnie przyniesie zmiany , choć poprawę nastroju.Pozdrawiam dziewczęta jeszcze sobie pospaceruję i poczytam o czym tu się rozmawia.
Oj jak miło, że do mnie zajrzeliście pomimo tego że u mnie ciiiiiicho. Jestem, żyje, tylko miałam trochę pracy a w weekend miałam imprezkę na 22osoby z okazji urodzin łobuza
więc byłam zajęta przygotowaniami, ale tortu sama nie piekłam....