Powtórzyłam Twoje zdjęcie i proszę spojrzyj na nie. Jak ptak dziobem może zrobic taką dziurę?Myślę ze nie obserwowałaś tych ptaków przez dłuższy czas. Wystarcza Ci ze go zobaczyłas w tym miejscu jak coś wyjadał. On oczywiscie lubi takie miejsca bo robaki chowają się pod korę i jak jest tak zimno jak teraz to już nie poruszają sie ani nie zmieniają miejsca pobytu. Własnie z tego powodu ze jest za słaby by odwrócic mnóstwo kawałków kory i poszukac jedzenia szuka go tam gdzie korę odwrócił ktoś od niego mocniejszy i to wcale nie musi byc Twój kot nauczony załatwiac sie w kuwetę ale jakiś dziki kot których wszędzie jest zatrzęsienie. Ja nie mam domowego kota a w ogrodzie każdego dnia widzę ich conajmniej pięc i podaję najmniejsza liczę jaką widuję.Nie chcę sie z Tobą sprzeczac ani zmuszac byś mi uwierzyła na słowo dlatego proponuje bys w najbliższy weekend poobserwowała te ptaki. Możesz zobaczyc że rozrzucaja pojedyncze kawałki kory, tak robią to ale nie zobaczysz by wyrzucały ją na duże odległości a na pewno nie zobaczysz by wykopały taką dziurę jak tu pokazujesz. Przegoń go lekko tak by tylko zmienił miejsce a nie odleciał i poobserwuj co potrafi zrobic w nowym miejscu, czy wygrzebie dziurę wyraźnie widoczną lub taką jak na zdjęciu. Poobserwuj równiez czy nie przychodzą do ogrodu dzikie koty i jak sie załatwiają. Wnioski wysnujesz sama.
o żesz ... ... już siedem stron imprezy ... !!! ... zagrzewam miejsce i wracam na stronę pierwszą ... bardzo ciekawa jestem co tam nawywijane ... dobrze, że zakupów nie robiłam bo odnalazłabym się na gratulacjach po pierwszej setce )))
wieczorem było 997 ... w pracy na chwilę wdepnąwszy zakonotowałam 998 ... a po pracy jakże nierozsądnie strzeliłam sobie kawusię z koleżanką i ... no i masz ... jestem grubo po 1000 !!! ... szampan pewnie cały wypity ... ale dobrze mi tak ... trza było siem nie spaźniać jak mawiała jedna z moich pań nauczycielek czym doprowadzała mnie do spazmów śmiechu ... tłumionych ... a wiecie jakie to trudne ... teraz niczego na całe szczęście dla moich starych naczynek na twarzy tłumić nie muszę i pozwalam sobie na wybuch radości ...
niekontrolowanej ... buźka ...
i czekam oczywista oczywistość na nowy wątek ...
edit: idiot ze mnie ... nie napita a nowego wątku nie zauważyłam ... odmeldowuje, że widzę i gnam czym prędzej
No tak... nie dałam rady wczoraj i dzisiaj też na "imprę" się spóźniłam...Marzenko tysiączek za Tobą, więc wielu interesujących dyskusji, inpiracji, zGAPiania , "kiczowania" i "fury" gości na Twoich stronkach w następnych tysiączkach
Nie, no Mira! Wykaszasz wszelką, agapantową konkurencję! Ja mam chyba inną odmianę, bo łodyżki cieńsze, chociaż...może to też być kwestia nawożenia. Liście są też inne.
Nawozisz je przed kwitnieniem? A w ogóle, jest może wątek poświęcony agapantom?
Chciałabym wymienić się doświadczeniami
A to przyszłość i moje dotychczasowe plany.
Falowana linia u góry kartki to przyszły kształt rabaty, oczywiście może ulec zmianie ale na razie mi sie podoba
Szkic działki w obecnym stanie. Jedna kratka odpowiada jednemu metrowi.
Wolałybym wkomponować to co jest, a nie wyrzucać rośliny i ścinać drzewa. Jedynie szpaler leszczyn w dalekiej przyszłości będzie do zlikwidowania. Na razie zostawiam go tak jak jest bo dobrze osłania od drogi.
Witaj Basiu !! ten szewc to jakieś nieporozumienie Ogród piekny i dojrzały, więc pytam się gdzie ten brak butów???
Czy na tym zdjęciu jest żywopłot grabowy?
Borbetko jesteś fachowcem od kulek danica, masz takie cudne te kulllllllle! Ja oczywiście znowu mam pytanie do Ciebie, bo wiesz tak na nie patrze i zauważyłam, że wszystkie mają końcóweczki gałazek takie nieco zmienione, są u mnie pierwszą jesień i zimę więc nie wiem czy one tak mają, czy "odpukać" coś się dzieję?
Pozdrawiam Cię gorąco i proszę o odp.