Siedzę w domku, szybko jest ciemno, to zajrzałam do szafy ,żeby trochę poukładać, a tu poduszka (poszewka), którą pogryzł mój piesio, więc powstało ubranko zimowe dla paprotki
Dziękuję Wam za wsparcie! wpadłam tylko na chwilkę, bo niestety mam teraz dużo mniej przyjemnych spraw na głowie, niż ogródek w sprawie ustrojstwa rynnowego leciutko coś drgnęło, zobaczymy jaki będzie finał.
Serdecznie Was pozdrawiam! może w przyszłym tygodniu będzie więcej czasu aby posiedzieć na forum.
Natomiast w obiektywie czteroletniej mistrzyni fotografii ogródek wygląda tak:
Bo mała M nie potrzebuje żadnego programu do obróbki zdjęć ani też szczególnych opcji w aparacie, żeby uzyskać efekty specjalne:
(To był cyprysik. W skoku. Fanki twórczości Małgorzaty M. powinny teraz skojarzyć stosowny cytat dotyczący zająca. W skoku. A może to był królik? Chyba królik.)
I potrafi ten numer wykonać z każdym forografowanym obiektem, specjalistka taka:
Wadol, oto moja lekcja powitalna: posadź ulubione kolory bratków, podlewaj, czasem daj im nawozu do kwiatów, usuń chwasty. Potem znajdziesz w pobliżu małe sadzonki, wtedy wykop im dołeczki, daj kompostu, wsadź i patrz jak rosną. Pozdrawiam. Bogdziu, jeszcze go nie znasz, brzmi jak byś chciała go poznać bliżej...on jest chętny zawsze.
Tymczasem cieszymy się, że do nas zaglądasz i też pozdrawiamy Ciebie i M. i Twój zawsze piękny ogród.
Listopad w moim ogrodzie...srebro i złoto, i brylanty.
Bardzo mi się ta jej nowa dramatyczna twarz podoba. Zupełnie jak u nas ludzi, czas przywołuje zmarszczki i pokazuje w nich wszystkie przeżyte doświadczenia:
A drzewa? ośłonić bym troszkę się chciała.... Na lawendę mam chrapkę od dawna, ale u mnie glina okrutna. Dodam jeszcze jedną fotkę, może komuś jakiś pomysł do głowy wpadnie? Na wiosnę będzie tu pusto, owocowe wylatują:
Listopad.
Ogródek mniej więcej posprzątałam na zimę. Już opustoszał, bez jednorocznych, a zimozielone jeszcze za mało rozrośnięte. Całość z perspektywy balkonowej wygląda tak:
To zdjęcie mam bardzo nieostre, ale pozwala się zorientować gdzie co jest i jak wyglądają teraz okolice ławeczki:
a to część ogródka prowadząca do bocznej furtki widziana z góry:
Może nie są to szczyty estetyki, ale że na początku było jak widać poniżej, to ja i tak jestem zadowolona: