No to mamy ból
Jedyne co mogę powiedzieć po przeczytaniu i tej hoście plantaginea to,że pachnie mocno w dzień .Jednak to faktycznie podobieństwo jest wielkie.
Witaj Anito, jesień w tym roku trochę dziwna jest za sucho i boje się że nie będzie tak kolorowo i liście strasznie szybko lecą. Na wyjeździe na pewno zdjęć na robię aby było czym podróżować. Aniu, ja też jestem stary grzybiarz ale wynalazków nigdy nie zbierałem, w tedy facet namówił mnie na te kołpaki, bo nic innego nie było ale okazało się że grzyb wspaniały niebo w gębie. Dynie małe ciut większe od melona, nie wiem dla czego nie urosły większe ziemia tam dobra bo dół zasypany kompostem. To ładnie zabalowałaś, a co na to Marian.
Bogdziu ja gapa przyszłam złożyć gratulacje na 1210 stronkę Twojego poczytnego i mądrego wątku, bardzo przepraszam , że tak późno , ale siedzę teraz na Warmii i robię tu ogród właściwie go odchwaszczam wracam tak zmęczona , że nie zawsze wszystko zauważę, a pisałam przecież do Ciebie wcześniej, no dobra już starczy tłumaczeń Od maślaków dostałam ślinotoku. A nowa bajeczka przewspaniała, po ciężkiej pracy, humor mi poprawiła dzisiaj ok. 8.00, 7 sikorek bawiło się w moim ogrodzie, siedziałam w oknie i je obserwowałam, co wyprawiają , zdjęć nie robiłam bo mam za słaby aparat i by nie ściągnął, bo za daleko ale naśmiałam się z nich co nie miara a teraz moja różyczka dla Ciebie (Merlin)
aha szmaciak gałęzisty smakował przewybornie
Róża przesliczna taki delikatny kolor. Nie dziwie sie że jesteś zmęczona w koncu to fizyczna praca , mnie też sporo miejsc pobolewa. Ptaszki jest fajnie obserwowac zawsze człowieka rozweselą, a na zdjeciach widac często wiecej szczegółów.Ten szmaciak pięknie wyglada a jeśli jeszcze dobry w smaku to już danie ekskluzywne. Pozdrawiam Aniu i chyba zaraz pójdę spac bo internet mi dziś strasznie wolno pracuje, denerwuje mnie to.
Może ktoś zna hostę ,która pięknie pachnie ? Dostałam ją od koleżanki, chciałam mieć jakąś ,która kwitnie na biało.Koleżanka przypomniała sobie o mnie i przywiozła jesienią zaszczepkę .Nie miałam pojęcia ,że naprawdę będzie taki ładny zapach Niestety nie podano nazwy
Hej Martek, będę mógł Ci pomóc bo WIEM hehe To jest jedna z pierwszych opatentowanych
host z 1965 roku. Jej pełna nazwa to 'Royal Standard'. Pachnie słodko podobnie do jaśminu
Serdeczne dzięki Marku bardzo się cieszę i jeszcze więcej wiem niż oczekiwałam.
Bardzo dziękuję
Marta znalazłam link o o pachnących hostach, kwiaty takie jak twoje tylko inna nazwa niż podaje Marek zerknij http://encyklopediahost.info/hosta_plantaginea.html
a wokół tego cisa tak możesz zrobić:
Zamiat host mogą być jakieś jednoroczne - begonie, niecierpki- lubią cień. Będzie bardziej kolorowo i fajnie na tle trawnika
znów pokazuję jak aktualnie wyglada mój winobluszcz na słupach...
posadziłam tez w 4 miejscach wokół domu małe sadzonki właśnie z tego okazu i 'chucham i dmucham' aby sie przyjęły...tzn widzę, że się przyjęły, ale czekam jak dalej sobie poradzą...
Aniu ale żeś się narobiła, ja nie miałam siły łazić na górę po aparat, zrobię zdjęcia po wszystkim, dzisiaj samych worków 50l z korzeniami podagrycznika miałam 8 do wynoszenia tak to się paskudztwo od sąsiadów roznosi w tamtym roku pożałowałam pieniędzy na te zimowity pełne, a w tym w ogóle nie mieli ale są bardzo ładne hortensje tez ładnie wyglądają , a Everesta ode mnie za uszkiem podrap
haaa ... wstałam 6.25 i w łazience trafiłam na dziecko ... moje własne ... suszyła włosy ... myślałam, że to bzdura z tą sobotą i tydzień wciąż mamy ale nie ... Nieletnia włos pielęgnowała na rajd ... !!! ... trzeba mieć 16 lat żeby stylizować się na Roszponkę do lasu ... tę 7 zmienimy ... chciałyśmy mieć swoją grupę ale dziś ustaliłyśmy, że w sumie to nie trzeba i wejdziemy w grafik klubu ... przecież za tydzień dwa o ciemno będzie o tej nieboskiej godzinie ...
a wiesz, że z tą Irenką to muszę doczytać po kawie ... bo to ma sens ... czekolada ... gorące kamienie ... pomarańcze ... hmmm ... fondue jakby czy cuś ...
Ja to sobie jeszcze raz przeczytałam... i jeszcze raz.. i o pomyłce nie może być mowy.. data się zgadza i godzina.. niestety też
Pilates o tej nieboskiej godzinie?... normalnie ciasteczko mi w gardle stanęło .... przechodzę na marchweki...- to jakbym już taką połowę pilatesu załatwiła, no nie?...
Ale tak myślę, że naukowo udowodniono, że kulki łatwiej oblepiają się śniegiem.. co z tym idzie - łatwiej się toczą z górki i stłuczeń na stoku mniej.....
wstawiam resztę zdjęć z wczorajszego dnia
wykopywanie miskanta
sadzenie cebulek tulipanów
No i rzut ogólny na kółko. Już wszystko przygotowane dla Chopinów. Kamienie wyznaczają gdzie mają być posadzone