Dziękuję wszystkim za odwiedziny i pamięć
Byłam na tych grzybach i niewypał, w Borach sucho i jak nie popada w najbliższym czasie nie ma co się wybierać na grzyby

znalazłam troszeczkę, ale w porównaniu z tym co się z Borow przywozi to jest przysłowiowy "pryszcz" , żałowałam, że nie wzięłam aparatu, bo w lesie pięknie, ale wiecie pobudka o 4.30, nie myśli sie jeszcze trzeźwo
Dwa prawdziwki i kozak babka

trochę kołpaków i kurek
no i 3 tacki na suszarce podgrzybków i to wszystko całe grzybobranie, no i niesamowita ilość pająków i pajęczyn w lesie
