najpierw biegnę do pobliskiego miejsca, gdzie facet ma różne, fajne starocie; zawsze coś tam wyszperam
wczoraj kupiłam za 2 złote, takie fajne ceramiczne butelki..na olej i ocet
potem ogród;
1. wyciachać berberys, bo zasłania wielki bukszpan
2.obsadzic dwie gazonowe rabaty
3. rozciągnąć żyłkę dla bluszczu, bo spada z muru
4. na nowo kwiatami obsadzic skrzynki
5. poprzesadzać rosliny
6. podzielic hosty i posadzić w nowych miejscach
Dożynkowe przemyślenia.....
.wszystko kręci się wokół jedzenia!
Najpierw siejemy marchew,buraki,
potem patrzymy by chwast lada jaki
na grządki nie wlazł.
Aż kiedy zbliży się lata kres,
sprawdzamy,co nam urosło w ziemi!
Plony na wystawę dajemy,
jeżeli pochwalić się chcemy.
A i święto plonów obfituje w jadło,
chleb,ogórki ,smalec ,coś do popicia...
Tak niewiele potrzeba do życia!
Wczoraj w Selgrosie kupiłam kompostownik
Okazyjnie, w przecenie.
Nie jest - delikatnie mówiąc - rewelacyjny Zwykłe proste deski ponacinane do składania na zakładkę.
Posłuży pewnie tylko kilka lat, ale za tę cenę - uważam, że warto.
Mam kompostownik, ale jeden jednokomorowy, co jest kłopotliwe.
A teraz mam dwa
a może jakiś dekielek na studzienkę i na niej donicę .....ale to pewnie już sobie wymyśliłaś ....... a ten róg .... hmm może bluszcz puścić na rynnę( tylko czy nie zaszkodzi bluszcz - rynnie) i ustaw tam też trzy żurawki ....ciekawe jak by to wyglądało ... albo tam posadzić kulę z bluszczem ? ....
Nie zdecydowałam, bo mi ta końcówka przy rynnie nie pasuje. Tam jest studzienka, która trochę zawadza, ale przesunąć się nie chce I nie wiem czym ten rożek obsadzić. Jeszcze myślę. Bukszpana trzeba zmieścic, bo będzie cały czas ozdobny, jak pisała Wieloszka.
Tu widać ten rożek, studzienka nie pozwala na ciągłość żurawek
Aga zdjęcia robiłam ok. 19tej .... ale muszę się przyznać, że odkryłam dzisiaj program w komputerze do obróbki zdjęć i poprawiłam kolory ....ciut
....tak wyglądał oryginał zdjęcia ....
.... bluszcz się przypalał ( pamięć masz bardzo dobrą ) ....a pomysł z powojnikiem bardzo mi się spodobał .... rama musi być!!! tylko główkuję czy z metalu ją zrobić ....czy z drewna .... i koniecznie w takim ostrym kolorze ....
.... a w rojniki dla mnie to odkrycie..... są bardzo dekoracyjne...... u Ciebie w rzece będą wyglądały super...... idę do Ciebie.... widziałam ,że jeszcze nie spisz ....
i mój nowy nabytek ..... śliczny powojnik , muszę dla niego zrobić ramę i będzie jak żywy obraz
Magda, kolory na zdjęciach z limkami bardzo mnie urzekły. To wieczorne barwy czy poranne?
Powojnik taki nietypowy, trochę jak stokrotka pełna. A pomysł z obrazem widzę popychasz do przodu. Miał być bluszcz (mam nadzieję, że mnie pamięć nie zawiodła), a będzie powojnik. Podoba mi się ta ramka niebieska.
A i jeszcze jedno. O to:
Rojniki to moja słabość. Kiedyś w domu miałam sezon lub dwa w dużej ceramicznej podstawce pod doniczkę, muszę wrócić do tego pomysłu. A większe ilości planuję u siebie w kamyczkowej rzece.
Dawno "zwąchałam"wywiad z Kachną bo kupuję tego typu czasopisma.
Bardzo ładnie jej to wszystko opisali i przedstawili podoba mi się artykuł
Noemi dzięki za odwiedziny i tym samym przywołanie mnie na tak piękne obrazy jakie tworzysz na swoim ziemskim raju .Jest cudownie tylko leżeć na tym twoim leżaczku i delektować duszę
Wianek też nieprzeciętny
Wszystko mi się u ciebie podoba cholera nie ma się czego czepić ;(
Gratuluję 208 strony ja zaglądam od czasu do czasu ,ale sporo pytlujesz z koleżankami to się nie wtrącam
Wszystkiego to może wycinać nie będę, ale tył ogrodu to jakas porażka. Co rano wstaję, wychodzę na taras i widzę najbrzydszą część ogrodu. Te skyrockety i nieszczęsne tuje. Nawet klon palmowy nie cieszy tak, jakby mógł.
Tu są nowo posadzone roślinki, wiec ten fragment (mam nadzieje) zacznie kiedyś wyglądać, ale dalej...
Kusi mnie bardzo, żeby pozbyć się tych 3 jałowców i 3 tui, ale boję się takiego drastycznego kroku. Poza tym chciałabym stworzyć może jakiś miły zakątek w dalszej cześci ogrodu. Wszyscy, którzy nas odwiedzają zatrzymują się na tarasie i nic nie przyciąga ich w głąb. Tak się symetrycznie i nudno zrobiło... Czekam niecierpliwie na Wasze sugestie. Takie tu cudeńka można obejrzeć na Ogrodowisku
Przy okazji ta rabata do poprawy... Nie podoba mi się sosna na nóżce + 3 małe sosenki. Na dodatek to miejsce chyba jest dla nich za mokre. Jesienią pójdą do rabaty przy garażu a na ich miejsce chyba bukszpan a'la bonsai?
A może coś innego doradzicie?
Po lewej stronie do eksmisji mięta, potwór z niej jakiś!
Marzenko miętę możesz wykorzystać dodając do karafki z niegazowaną wodą mineralną wraz z limonką, całość schłodzone w lodówce. Być może znasz ten sposób. Takie bezalkoholowe mohito Doskonałe na upalne dni, świetnie gasi pragnienie, no i można usiąść po nim za kółkiem Szkoda ją wyrzucać Może posadź tam hortensje, one lubią mieć wilgotno. Bukszpan chyba też nie przepada za zbyt mokrym stanowiskiem.
Piękne te sosenki, ja jestem wielką fanką różnych odmian sosen, a najbardziej lubię te malutkie, miniaturowe
Marzenka właśnie taką serwuje .... i my ostatnio piłyśmy pyszne bezalkoholowe mohito .... moja mięta w skrzynce dawała radę do mojego urlopu , codziennie trzeba było ją podlewać ..... i po urlopie już jej nie odratowałam .... ale smakowita była wielce