Aniu, jak a wodą u Ciebie, bo u mnie normalnie sachara się robi, już mi woda ze studni nie nadąża nachodzić. Niestety dynia gruszkowa zgniła, pewnie na dwu mi się sezon zakończy, chyba że będzie ciepło do stycznia jak w tamtym roku, to jeszcze co wybuja. Moje datury stały jeszcze w listopadzie na dworze, fajnie było, tylko rośliny zdurniały od tego ciepła. Pokaże Ci serduchę od Ciebie ładnie się przyjęła. Widać tylko część bo reszta schowała się pod sumakiem. Pozdrawiam Cię.
E,Tam! Od razu inwalidy! Jeszcze będziesz skakać jak kózka! Tylko rehabilitacji nie zaniedbaj! I te ćwiczenia nakazane wykonuj również w domu.
Pozdrawiam.
A stojąc nad grandiflorami i miskantami dla tesciowej zastanawiam się czy ich gdzieś u mnie nie posadzić....
Moja limlajtka jeszcze ma świeże limonkowe pąki
I róza aspirin szaleje
A fairy z obi sadzona w czerwcu tez nie gorsza Tylko ma takie drobniuteńkie listki
Irenka........ oj MIluśka, Ciebie na moment nie mogę spuścić z oka, bo zaraz kolejna setka..... normalnie to bym sie załamła , ze wstydu spaliła, ale jak Madżenka nie zdążyła, to ja tym bardziej jestem rozgrzeszona...
A ja życzę, by nowy wątke rozpocząć z nowym domkiem ogrodowym.... wykończonym na tip top, łącznie z poduchami w róże........ chyba, że już ta koncpecja odeszłą w niebyt...... ..
a tymczasem moja rózyczka z dzisaj dla Ciebie ... świeżutko złapana...
Aniu, ta róża jest piękna i pachnąca, wiesz, że takie lubię
też bym sobie tak życzyłą z nowym wątkiem...ale realia czasami inne!
koncepcja sie ostała, ale jeszcze więcej dojrzała co do szczegółów
Obiecana aktulana fotka bambusów
Niestety nie jest to moja ulubiona rabata...
Rosną mocno od dołu ale jak znów zimą wymarzną to je poucinam przy samej ziemi wiosną
A z tego po prawej stonie przed Tytusem () tylko jedne wyższy badyl został reszta uschła