było wiele podziękowań i ja coś tam nagryzmoliłam , jednak za mało - przekaż podziękowania swoim bliskim bardzo serdeczne
a teraz przyszło mi do głowy - gdyby każdy musiał wybrać tylko 1-no zdjęcie z imprezy to które by to było ?
wiem to trudne, ale tak dla zabawy
było 25 wątków na spotkaniu - gdyby zebral 25 zdjęć to co by wyszło ?
ja mam w oczach tę miłą chwilę - nie wiem o czym gadaliscie ale wyglądało to sielankowo
Hej Kasiu,
pojęcia nie mam jakie róże... Kupiłam 4 róże angielskie no name od hodowcy w ub tygodniu. Zostały mi 3, bo jedną dałam Teściowej.
Tak kwitną, a jak przy tym pachną!
Dokupię jeszcze 3 od tego gościa, ale na jesień - będzie miał więcej odmian, bo kopane z gruntu (te były doniczkowane).
Fasola wychodzi już nam uszami, chociaż mój M dzielnie je ją nadal Uszczęśliwiłam wszystkich sąsiadów dookoła, no i Teściów. Nie mrożę bo mam pełną zamrażarkę (m.in. ... bobu) Dzisiaj znowu góra fasoli, leży sobie na trawniku... Rodzice przyjadą w sobotę, to wezmą uff - nigdy więcej takiej ilości
takie cudeńka tu ludziska pokazują!
Zachęcona, wyciągnełam z szafy To ma być cykl wianków-cztery pory roku.
Zaczęłam od Wiosny. Kiedy kolejny? nie mam pojęcia! czasu brak!
Jakie nazwy noszą twoje róże Moniko? są prześliczne !! Nie tylko one oczywiście Masz piękny ogród córcię i dom Powojniki zachwycające ,u mnie się nie udały ale popełniłam chyba błąd w miejscu sadzenia Powtórzę zakupy bo u ciebie są idealne .Potrzebuję ich sporo
Azalia japońska Schneeperle - ta mnie zauroczyła w szczególności - niziutka, drobne pełne kwiaty wpadające w zielony - tylko zdjęcia mi nie wyszły
Sebku taką mam ale dość mocno mi przemarzła,natomiast Maruszka/wisniowa/ zupełnie nic.Więc może ona jest mniej odporna na mrozy.Obym nie zapomniała jej okryć,bo warta tego wyjątku.
Piękna.
Dzięki za odwiedziny. Jak pod jakąś moją różą będziesz wiedziała, jak ją nazwać, bardzo proszę podpowiedz, jak będziesz przy okazji. Pozdrawiam serdecznie.
Witaj Marto, zdjęcie kapitalne (kiedy Ty obskoczyłaś te wszystkie stoły, żeby zebrać te goździki do kupy ?
Ja nawet nie zdążyłam powąchać
Bardzo się cieszę, że w tym wielkim tłumie była okazja, aby się poznać (i przystojnego męża
Lublin blisko - będę zagladać
Pozdrawiam serdecznie
04 sierpnia 2012 roku miałam zaszczyt uczestniczyć w niesamowitym zgromadzeniu pozytywnie zakręconych ogrodników na ziemi podkarpackiej w malowniczym miejscu zwanym " Ogrodem mimo woli"
Dzień był cudny,udany i pełen wrażeń.Dziękuję Aniu,twoim bliskim i wszystkim,którzy zadbali o każdy szczegół tego wydarzenia
Był taki moment ))))))))))))
Ja również się cieszę Danusiu i jeszcze raz dziękuję za zielonkę