Wklejam zdjęcie planu przyszlego ogrodu. Sa tu wyznaczone wstepnie linie trawnika, i zywopłot, juz mniej wiecej okreslony.
Najpierw chcialabym zrobic rabate nr 1, o ktorej piszemy ostatnio, potem na jesień, posadzę żywpłot dookoła działki i problem z rabatą nr2, gdyż konczy sie tam kostka podjazdu i po prawej jest drewutnia, ktorą mam zamiar ładnie obsadzić i stad ma tez byc jakas sciezka do domku gospodarczego, a reszcztę chcę obsadzić( jest to miejsce raczej zacienione, tylko rano słonce). Cotam posadzic, chciałam trochę odgrodzić tą część od tej z rabatą nr 1.
Pasuje, pasuje. Powstaje nowy ciek wodny u Ani. Ale Ty chyba lubisz demolki?
Powstaje jeszcze jeden ciurkadełek w miejsce tego tymczaowwego..... taczamy kamienie.. niestety okazało się, że największy waży...... ponad 2 tony......
Ewa, nie cierpię demolek... trawnik mam z koleinami na głebokosć 10cm.... (po tych najlżejszych kamykach..... tych kilku kolosów jeszcze nie ruszyliśmy....bo brak pomysłu jak je przetransportowac bez większych szkód... i brak pomysłu jak je zagospodarować do możliwosci transportowych...
Ja sama już nie ma mpojęcia co powstanie i gdzie....... włosy stoja mi dęba. wiec nie pokazuję żadnych fotek....
Agnieszko nadrabiam zaległości Pięknie u Ciebie Doskonale sobie radzisz mimo że nie jesteś w ogrodzie codziennie. Śliczne róże - chciałabym mieć je u siebie ale zaplanowałam dla nich miejsce przy tarasie więc do czasu kiedy powstanie muszę cieszyć oczy u innych... Jak tam domek ma już dach?
Asiu, dziękuję za miłe słowa Domek w trakcie budowy... czekamy na ekipę od dachu. Ja w tym roku dokupiłam trochę róż w Rosarium, trochę mam z ubiegłych lat.... warto je mieć, bo to piękne i długo kwitnące kwiaty. W przyszłym roku będę chciała posadzić trochę do pojemników. Muszę zastanowić się nad odmianami
To różyczki, które mam od kilku lat.... niestety nie znam nazw.
Wymyśliłem takie rozwiązanie do ogródka od ulicy....i teraz zachodzę w głowę czy coś takiego bardziej pasowało by zamiast cisów( wiem, że miały zostać) czy zamiast tuj.... help
oczywiście to nie muszą być te akurat rośliny to tylko pomysł...
Niestety nie zawsze jest różowo w naszym ogrodzie, w tym roku grzyby zniszczyły nam trawniki (i nie tylko).
Teraz próbujemy je reanimować.
To zdjęcie pokazuje w jak opłakanym są stanie, gdzie ta ich soczysta zieleń z maja...
Patrząc na to ujęcie, w ogóle nie skupiam się na trawniku, tylko na wszystkim co wokół i co widzę; wydmurzycę, klon Flamingo, perukowca i wiele pięknych roślin
Vivo, piszesz, że sama wiesz najlepiej, ile musisz zrobić. I to jest właśnie to: "WIEDZA", którą posiadasz.
Ze smakiem dobierasz kolory w ogrodzie. Ja dojrzałam niebieską lekką choć sztywną trawę (wydmuchrzyca?) koło mężnego, niebieskiego jałowca. Ale nie wiem, jakimi trawami "podsadziłaś" to miejsce?