Witam odwiedzajacych... chyba za dużo nie napiszę, bo burza...... ale wasze słowa to miód na moje serde i zapyziałe, czarne łapska od ogrodu...
I dla Was Lucifer....
A taki gość obwąchuje moje liliowce.... sprytnie się zakamuflował, a taki malutki nie jest....
PS. Jeden karaś z oczka już mój kumpel..jak tylko wejdę do wody, to podpływa do mnie i daje sie głaskać.....

Podpływa do ręki i puszczkiem dziobie.....

Niesamowity gosć .. lub gościówka