Nie znam się na uprawie przemysłowej, mamy pomidory pędzone na gnojówkach, z poderwanymi od dołu liśćmi, niektóre mają już ogłowione czubki Dla nas w zupełności wystarczy Aż poszłam, zrobić zdjęcia Zajadamy je już codziennie, chyba od soboty, koktajlowe trochę wcześniej.
Aniu własne wyhodowane jedzenie z żywą energią, to jest coś, a nie zakupione w markecie o martwej energii, chociaż wiadomo też kupuję... Ale za to mam jaja indycze o super smaku i mleko kozie od kóz afgańskich od koleżanki z dobrymi białkami dla człowieka w porównaniu ze szkodliwymi białkami z krowiego mleka. Prawdziwe jedzenie jest lecznicze
Muszę powiedzieć witaj Aniu bo długo nie byłam u Ciebie. Powiem otwarcie zmusiła mnie trawka którą przywiozłaś jak byliście u mnie .Posadziłam ją i dłłłgo rosła i nie bardzo wiedziałam o co jej chodzi .Raz ja przesadziłam i tak siedziała do tego roku i wreszcie zakwitła.To i ona.
Cienista z hostami po drugiej stronie. Mam tam jeszcze sporo miejsca po usunięciu tuj. Dokupię kiedyś jakieś fajne cieniste roślinki ale nie w tym roku.
Kichawiec rozsiewa się ale jakoś spokojnie. Myślałam że będzie bardziej ekspansywny
Utworzona przypadkowo bo ubiegłoroczne zakupy i podarki z podróży wsadziłam na szybko bo zima się zbliżała i chyba mi się ten zestaw podoba. Miałam to wszystko rozlokowywać ale niech rośnie.
Jak na nią patrzę to Margo - Gosia mi się przypomina również przez to że tam rosną maki od niej
Dziś mizeria z własnych ogórków. Nie trafiłam na gorzkie ale ostatnio codziennie pada deszcz więc chyba to jest przyczyna. Przesuszyłam w któryś momencie ziemię
Ciekawe na jaki zawód byś zmienił? Jasnowidza? Podrzuć tą teorię na priv
Tak na poważenie to zazwyczaj czytałam i pisałam na forum rano przy kawce, wieczorkiem i w czasie usypiania dziecka na jej drzemce. Z uwagi na pewien mały projekt musiałam spożytkować ten wolny czas inaczej. Powinnam wrócić pełną parą na ogrodowisko w sierpniu, a już pewniej we wrześniu. Za jakiś czas jedziemy na wakacje to nadrobię zaległości w wątkach, bo bardzo jestem ciekawa co słychać i "co się zasadziło", zwłaszcza w moich ulubionych wątkach.
Odwiedziłyśmy też ponownie miejsce, w którym powstają i można zakupić ozdoby betonowe i metalowe.
Było też zwiedzanie ogrodu. Prawie uchwyciłam dziewczyny w pozycji podobnej do tej słynnej co mają z rododendronami wiosną.
Odwiedziłyśmy też jeden z ogrodów biorących udział w konkursie gminnym na „Najpiękniejszy ogród przydomowy 2025”. Ciekawym zabiegiem było pomalowanie przekwitniętych czosnków farbą w sprayu.
Ta odmiana jeżówki mnie urzekła.