Tawuły wyżej wymienione nie wymagają corocznego cięcia, czasem mogą rosnąć bez cięcia. Takie zaniedbane krzewy odmładzamy radykalnie ściając nisko nad ziemią.
Natomiast normalne prowadzone krzewy prześwietlamy co drugi rok. Wiosną skracamy zbyt długie pędy, a po przekwitnięciu usuwamy jedynie pędy rachityczne, słabe.
Dobra, dziś grałam w Mai cały dzień i mus tel. wyłączyć było. a teraz w ogrodzie do nocy puste donice sprzątałam i nasadzenia robiłam z petunii. A, i jeszcze dostałam dziś w prezencie ten wilczomlecz, co Tyna propagowała swego czasu, ma takie drobniutkie, białe kwiatki ŚLiczny jest, usadzałam to wszystko.
No to może skoczymy razem do Nadarzyna? Greglis zabierzemy
Nie, w tym przypadku - wiem to.
Wszystkie drobne byliny pod drzewami, które nie przepuszczają deszczu i działają jak parasol - potrzebują dolewania, a tego im brakuje i marnieją. U mnie takie zagęszczenie i żyją, bo mam linię kroplującą.
Babcia żałuje trochę wody po prostu, ale ludzie w starszym wieku tak mają, oszczędzają nawet to co mają za darmo. To smutne tam jeździć i patrzeć jak rośliny cierpią... Smutno mi...