Wczoraj pokazałam borówki a dziś kolej na maliny. Wszystko się tu dzieje równocześnie: pączki, kwitnienie, przekwitanie i zawiązywanie owoców. Na dojrzałe owoce trzeba poczekać
BRAWO!
nagrodą może być właśnie ta roślina, mam ich sporo nad oczkiem wodnym a jesienią te donice będą wymieniane bo jak widać na zdjęciu rośnie tam co chce
W międzyczasie powstały zaczątki rabaty przy tarasie, który pewnie jeszcze dość długo poczeka na wykończenie. Póki co boki chciałabym zamaskować roślinami.
Cześć Jolu a nie lepiej te boki najpierw wyłożyć np. jasnym klinkierem, bo jak posadzisz roślinki, to potem przy pracy się zniszczą, ja bym jeszcze poczekała, bardzo dużo już zrobiłaś i efekty już są widoczne, a z perzem nie tak łatwo, wiem coś o tym, pozdrawiam
Leje i dobrze ze szlaufem nie trzeba latać
I na koniec róża okrywowa, która zaczyna kwitnąć. Trzeba jednak poczekać aż całe krzaczki będą oblepione kwiatami
Może i mnie tam pokieruje, bo część zakupionych róż...wygląda kiepsko.... a dziwne, bo u mnie róże rosną dobrze....
I moje nowe zakupy ...... Boziu gdzie ja to posadzę.....???? A pojechałam tylko zobaczyć co jest do oczka wodnego.....
Ale udało mi sie kupić rutewkę Żałuję, że nie wzięłam więcej.... Miskanta weriegatusa..... i trochę innych .... najgorzej, że w jednym znów brakuje mi kartki z nazwą..... i nie wiem jakie to urośnie...... ale pamiętam, że do cienia.... i dwa rodzaje paprotek, które sie nie rozsiewają...piękne... Piwonię z liśmi jak koperek.... i żurawkę (w miejsce tej co wypadła z powodu robali).. i trochę innych co jak na razie nie pamietam nazw......