Moi goście ....dziś,a twoi pewnie tak.
Jeszcze dziś szybko szarlotkę do pieca wstawię.Obiad.....zięć osobiście rodzicom wykonuje i serwuje.
Mam wolne do kolacji.
Dla wszystkich zaglądających zostawiam szum traw i proszę o cierpliwość ....będę odzywać się w miarę wolnych chwil.
Oj jak fajnie że odwiedza mnie Stara Gwardia, ja do Was też zaglądam, tylko u Marty niestety nie byłem ostatnio ale nadrobię.
Aniu, dzięki za pumilki( żółte dostałem) przeniosę je dzisiaj na suchą rabatę. Do rana był spokój, Ciekawe jak mu Ciebie z wodą, przy śniadanku luknę.
Marto, proces ten trwa przynajmniej od 13 lat, kilkanaście lat do tyłu wszystko było obsiane, krowy się pasły za ogrodzeniem a teraz nawet ciągnika ciężko spotkać nie mówiąc o koniu czy łaciatej.
Haniu, widziałem twoje piękne piwonie i goździki zawsze piszesz że u Ciebie zimno a wszystko szybciej kwitnie 2 tyg niż u mnie. Jak zakwitną moje liliowce mutanty to sobie zrobię z nimi fotkę że byście miały porównanie
skrzydlaki ginnala
palmowy już czerwienieje. Na koniec moje hosty.
Pozdrawiam, czekam dziś na paczkę to na pewno będą jakieś trawiaste nowości.
U mnie jagodą nazywano borówkę czarną czyli czernicę,a borówką-borówkę czerwoną czyli brusznicę.
i już było jasne.
Chodziło się na czernice,albo na brusznice ,albo na maliny i poziomki.
Do czernic u mnie jeszcze daleko...za 2 tygodnie może.Nigdy prędzej jak w lipcu nie widziałam.
A pierogi z czernicą uwielbiam.
Jeszcze mam amerykankę zamrożoną,chyba dla gości pierogów nalepię jutro.
Miłego dnia!
Witajcie, poranne słońce za chmurami się chowa,w nocy ciut pokropiło,w wątku wpisów przybyło.
Zapraszam na kawę.
I widok z zapachem zostawię.Taka róża rośnie obok mego wieżowca.
Cieszę się,że kwiatom ...))))))))Piękne zdjęcia Bogusiu.Były może imieniny?Miłości i zdrówka nawet jak nie teraz.A z nudów to ja Ci zjem tą szarlotkę.Za lodami pistacjowymi nie przepadam zjedz sama Chyba,że to miętowe to się raczej nie podzielę ))Pozdrowionka
Krys mamy takie same ostróżki mam nadzieję,że nie będziesz miała mi za złe ,że się podepnę pod to zdjęcie piękne?Nie mam na razie dostępu do swoich
Miła tak trzymaj niech się pocimy doganiając Cię
Spoko koko...... dziewczyny...... jakoś to bedzie..właśnie testowałam wodę w oczku..i zrobiłam fik.i mokra do pasa....
Robota nie zając nie ucieknie.... powoli ogarnę..a jak nie ogarne też będzie.....tylko zrobiło mi się wstyd..bo ja nie mam czym się chwalić......kompletny misz-masz, ale towarzysko to chętnie się poudzielam..a do tego nikt nie musi pracować.....
Po folią basenową o grubości 1mm rozłożyliśmy zwykłą czarną grubą folię.... Do głebokości działania kretów daliśmy wełnę mineralną..... wyczytaliśmy, że jej nie lubią.... NIestety musiałam wyjechać i foto nie ma...
Z braku basenu już nie będę musiała zazdrościć ptaszkom
Rusałko,miałam wejść i napisać,że ta dziura to rzeźba niezły ryt w glinie nie zalewaj ,a tu Pędziwiatr już stoi we wodzie ))))))))))
Dzieki zaglądajacym..... nie obrażcie sie, że każdemu nie odpisze... ale z powodu oczka....cierpią inne zakatki....też chcą się upublicznić na forum......
A z chrzcielnicą to się uśmiałam....... dobre..i inen hasął też. .. bo tak sobie pomyślałąm, że Ogrodowicznie mają nie tylko piękne ogrody, wielkie serca, ale i dużo dowcipu, humoru i inteligencji Brawo najsympatyczniejsze forum na świecie
A teraz moje ślicznoty co je chciałam w tym roku wyrzucić..... róże nn...... ile jeszcze maja pąków.... i w zależności od stopnia rozkwitu mienia się różnymi odcieniami....
Zbysiu..nie tylko szlachcianki są piękne
No nareszcie dotarłam do Ciebie, od razu nie mogłam, bo miałam gości Irenko b. podoba mi się ta dziewanna i hosta
Raspberry Sundae to chyba miniaturka? gdzie kupowałaś? zbieram miniatury do starego ogrodu a z kwiatem lawendy możesz jeszcze coś takiego zrobić: pieczesz sernik? to zrób cukier lawendowy, kłosy lawendy oskub z kwiatków i wrzuć do paczki kg cukru, ja to robię w słoiku, odstaw na jakiś czas, a potem ten cukier użyj do sernika Anglicy pieką taki sernik też zakupki pokaźne, widać też nie możesz przestać
Ta dziewanna to gratis do zakupów, super, takie mogę dostawać; hosta jest mała, mozna rzec miniatura, osiąga wielkośc 35-50, ale wyjątkowa
nie wiedziałam, że taki sernik można robić, muszę spróbować, ciekawy smak musi być
nie mogę przestać, bo jeszcze pusto , tam gdzie ma być pełno!
pozdrawiam Aniu
p.s. w gratulacjach doczytałam, że kupiłas Orange Marmelade!!! super, ona jest cudowna, ajak zacznie te wybarwieni
tak sobie pomyślałam,że przyda mi się na przód pod mojego srebrnego świerka
Witajcie
Irenko ale u mnie burzowo było o 6 była następna i o 11 znowu z obu lało się nie miłosiernie, u mnie norma, wszystko pływa
Karolino, powojnik ładnie poszedł w tym roku sam się nie mogę nadziwić że ma tyle kwiatów. Kwitną już lilie ta czerwona ma niesamowity kolor. Liliowce powariowały na tych EMach jak zakwitnie to zrobię sobie z
nim zdjęcie to zobaczycie bo inaczej nie uwierzycie, dziś oglądałem miskanta cukrowego i powiem że przez 20 lat go mam ale jeszcze takich liści pięknych nie miał. Tydzień temu od dwu koleżanek dostałem cały samochód roślin. Najbardziej jestem zadowolony z liliowca kwanzo, hoste na biało kwitnącą i pachnącą, dwa powojniki, żółty i pełno listny, 2 firletki irysy bródkowe i pumilki, zawilec wielkokwiatowy,mini serduszkę, nawet nie sposób wymienić, wszystkich nazw nie pamiętam.
Wczoraj i dzisiaj robiłem super robotę dla księdza, jak zamontują to Wam pokażę
Jakieś głodne COS
A tak na poważnie - znalazłam tylko o szarej pleśni. Ślimaki podobno nie jedzą liści piwonii, może jakieś gąsieniczki?
A jeśli to jednak ślimaki, to znalazłam takie oto objawy i przepis:
źródło: http://www.florini.pl/blog/page/11/
Ślimaki i śliniaki
Objawy: Liście i kwiaty są objedzone, a ślimaki pozostawiają błyszczące śluzowate ślady na liściach. Ślimaki w dzień kryją się pod liśćmi, w trawie itp. Wypełzają na żer zwykle po zachodzie słońca, a żerowanie trwa całą noc. Najintensywniej posilają się między godziną 21 a 1 w nocy. W dni dżdżyste i chłodne mogą żerować bez przerwy.
Zwalczanie: Zbieramy ślimaki. W innych naszych artykułach podaliśmy tzw. domowe sposoby ich zwalczania. Można jeszcze wspomnieć o sposobie „na piwo”. Zagłębiamy w glebie pojemnik z tym napojem np. słoik. Z jakichś względów ślimaki uwielbiają piwo. Wpadają do naczynia i nie mogą go już opuścić. Można też rozsypać preparat na ślimaki np. Mesurol"
Kup skrzynkę piwa i będzie po problemie, bo: Z jakichś względów ślimaki uwielbiają piwo. Wpadają do naczynia i nie mogą go już opuścić.