Kasiu spaceruje po Kubusiowie ... doszłam do zaledwie 30 strony ... to początek Twoich zmagań z terenem pięknym ... rokującym jeszcze piękniej choć na pewno bardzo trudnym ... jak pisałaś o spędzających Ci sen z oczu górkach przypomniałam sobie podobnie trudny teren "Ogrodu na Rozstajach", który jest w mojej okolicy ... szczęśliwie dla mnie to ogród który można zwiedzać ... odgrzebałam archiwa z jednego z wypadów do tego magicznego zakątka ... i coś Ci pokażę ...
tak potraktowali nierówności terenu ...
na kolejne poziomy wchodzi się ścieżkami poprowadzonymi zygzakiem ... stara zasada ułatwiająca przemieszczanie w górę ... zwykle robiłam zdjęcia punktowo a Tobie przydałyby się perspektywy ... no ale mamy lato ... na pewno nie raz tam będę ...
Kubuś ... słodziak ...
mam wiele zrobionych tam zdjęć ... wspaniałe miejsce ... a tu można o nich poczytać http://www.ogrodnarozstajach.pl/ ... jestem pewna, że przyjdzie taki czas kiedy Twój ogród stanie się taką perełką
Znalazłam Was. Poczytałam już na stronie internetowej, ale nie wiedziałam, że jesteście na Ogrodowisku. Ogród wspaniały! Może rzeczywiście udało by się go zobaczyć podczas zjazdu Ogrodowiska u Pszczółki. Córa świetna, lubię dzieciaki, które nie piszczą na widok jakiegokolwiek stworzenia. A żaba na fotce super uśmiechnięta. Zadowolona, że w takim ogrodzie mieszka.
Gdzie kupowałaś tę szałwię Ametyst?
Nie wiem co za trawka w paski w przesyłce, i takie jedno źdźbło z listkami na końcu?,i odmiana paproci?
Rozpoznaję bukszpan pstry,poziomkę i jakaś tawuła,No i chyba karagana?
Nic się nie wysypało, a dżdżownice ,przydadzą się na wpuszczenie nowej krwi do ogrodu.
Buziaczki.
Haniu, szałwię kupiłam w internecie, wczesniej napisałam Vivie;
tej trawki u mnie dostatek, ale nn, jedno źdźbło, to sadzonka rycynusa, paproć pióropusz strusi, potem pięciornik żółty, ten z drobnymi listkami , potem ukorzeniany bukszpan, trochę nasion, sadzonki poziomki australijskiej, tawułka wiosenna
ale kapelusz jest całkiem zwyczajny, słomkowy, taki jest mój strój ogrodowy w słoneczne dni - kapelusz osłaniający twarz ( oraz zawsze krem z filtrem 50 + na twarz i dłonie, mimo rękawiczek) i biała bluzka z długimi rękawami...
No i mądra z Ciebie kobitka, ja mam i kapelusz i krem z filtrem 50+ i wszystko wiem, że się nie powinno spalać na słońcu, a opalona jestem jak Cygan po dwóch tygodniach pracy w ogrodzie i przybywa mi zmarszczek. Używam tylko rękawiczek, reszta leży...
super fota jak Angielka w angielskim ogrodzie, stylowo