Ogrodnik mimo woli
23:54, 30 kwi 2012
Basiu, ja kupuję lewizje u mojego Pana w sklepie z bylinami...mówi na nie "pieknotki". Ale z Częstochowy do Rzeszowa jest kawałek drogi...a szkoda, bo ma piękne. Lewizje nie lubią nadmiaru wody zimą!!!! Okrywam je podwójna warstwą tej grubszej agro. Najlepiej rosną na skalniaku, ale w glebie lekko kwaśnej... Są miejsca gdzie dopadały ją choroby grzybowe, a są miejsca gdzie rośnie dosłownie jak "chwast". Kwitnie niezwodnie co roku...pierwsze już lada dzień zakwitną. Rosną na mini skalniaku i w szczelinach skalnych. Na sklaniaku narzucam agro, a te w szczelinach nakrywam agro i gwożdziami ją mocuję gdzie sie da..... Odłamany kawałek lewizji urósł mi we wrzosowisku, pod jałowcem (ciemno i wcale nie sucho) i zabiera sie do kwitnięcia.
Trudno mi określic receptę na lewizje..jedne rosna pięknie, a drugie "gniją". Jak zaczyna padać, najlepiej przenieść w inne miejsce. Pomijając kaprysy niektórych, rosną bezproblemowo i tak też zimują. Acha, nakrywam je dopiero po pierwszych większych przymrozkach... właściwie to już jest zima jak to robię.... Spadki temperatury do kilku stopni na minus im nie szkodzą. Ostatniej zimy, to dobrze że mi M przypomniał o nich, bo ja zapomniałam. Przypomniał jak już zima była na całego
To w skalniaku.... w tle widac kolejne dwa kolory..taki niby róż i pomarańcz.. Pomieszały sie z opuncja/ Zagłuszone przez opuncję i trawy, ale z powodu kaktusa nie mam jak ich przesadzić...wiec jest jak jest... Do foto odgarnęłam trawy na bok.
A to w szczelinach skalnych... dodatkowo porobiłam im daszki z kamienia.... ale na skalniaku daszków nie maja i też rosną ....