Irenko, dziękuję Ci za tę fotorelację i tyle ciepłych słów . Zobacz zdjęcia robione na 2 i pół aparatu, a każdda z nas ma inne
Ale ta fotka poniżej to Ci się naprawdę udała !!!
Marzenka nie dowierza, więc schodzi do poziomu i ogląda z bardzo bliska a Madzia jeszcze coś tam zobaczyła i pokazuje palcem, czujne są
W piątek na nowo odkrytych "szperach" znalazłam kutą tacę, przemalowalam już na kremowo-biało, poźniej ją spatynują szarym kolorem i postarzę Jestem w niej zakochana
A na ryneczku kupiłam dwie sadzonki pomidorka koktajlowego - to będzie mój warzywny debiut
Magnolio, dzięki.
Teraz obiecuję już ostatnie zagadnienie na dziś:
Robiłam w sobotę rabatkę koło tarasu. Nie skończyłam jeszcze, ale już prawie. To zdj. jeszcze w trakcie prac. Chcę tu wrzucić moje kosodrzewiny, lawendy, rozplenice, mieczyki, lilie i jeszcze jakieś jednoroczne z tych co nasiałam. Bedzie misz masz, ale poobserwuję sobie kolory na tle mojej ściany przed decyzją o kolorach róż na przyszły rok. Aha jeszcze może maki czerwone w trawie (przyznam się, że kupiłam kilka kłosówek tych ze zdjęcia z makami u Mariusza Surowińskiego Wariatka ze mnie prawda?).
Problem dotyczy rozmieszczenia kosówek i lawendy. Czy porozrzucać je nieregularnie po rabacie po 2 lub 3 grupkami, czy trzymać się tego półkola i nasadzać w jakimś rytmie wg tego półkola wyznaczającego rabatę? Aha i ile kosówek tu wsadzić, żeby nie przesadzić?
A tu widok ogólny na układ murków i tarasów. W sumie będą trzy poziomy, a największa różnica poziomów wynosi około 2 m. Widać też pierwszą rabatkę z kaktusami - no raczej żwir widać z tej odległości
To jest ujęcie od górnej części - zachodniejTomek
Jakie super tarasy i murki, wygląda bardzo śródziemnomorsko, moje klimaty !
jeden z synków gospodarzy słodziaki, jak pisałam wcześniej
i roślinki, jakie gospodarze posadzą miałyśmy pomóc, a skończyło się na gadaniu i jedzeniu
magnolia, wybór padł na taką, bo chciałyśmy aby pasowała do ogólnej konwencji ogrodu
i to zdjęcie też lubię Madzia i Agnieszka
a teraz trochę ogrodu, bo naprawdę robi wrażenie i takie piękne kulki próbowałam liczyć tyje przy okazji palenia papieroska, ale się poddałam, tyle ich!!
i tu my w ogólnej radości ze spotkania
tu widać potęgę i potencjał ogrodu i nasze urocze dziewczyny, Agnieszkę i Marzenkę
Madzia ze swoim kubeczkiem, bardzo miła i sympatyczna dziewczyna
Agnieszka, uśmiech od ucha do ucha, bo aż 2 kubki dużo ciekawych rzeczy dowiedzieliśmy się od Agusi, na temat pielęgnacji roślin i ich ochrony , a w tle jej mąż Marcin, który dzielnie zniósł zlot czarownic ogrodowych
Marzenka, gaduła aż miło, cały czas uśmiechnięta też chwali się swoim prezentem
i oczywiście ja też i też gaduła, ale trzymałam język na wodzy i dałam innym głos, chyba dziewczyny potwierdzą
Moja relacja nie odbiega, od tej w ujęciu Marzenki
muszę pochwalić Agnieszkę, za wybór nazwy wątku, idealnie pasuje, bo ogród jest ogromny, a ogrodniczka filigranowa, urocza zarówno Agnieszka i Marcin mają co robić, ale wszystko wygląda perfekcyjnie dom cudowny, a jedzonko jakie nam zaserwowano, godne powtórzenia u siebie
muszę napisać, że nasi gospodarze mają wspaniałych, urodziwych i grzecznych chłopców, a rzęsiska maja takie, że niejedna z nas by chciała takie mieć
Marzenka, Aga, Madzia, wspaniałe dziewczyny! wszyscy trajkotaliśmy jak najęci, co to znaczy pasja i czuliśmy się tak, jakby znajomość trwała od dawna
i obiecane kabelkowe foty
pokazuję Marzence i Madzi, jakie roślinki wybrałam, to było moje zadanie
Madzia wypisuje się w laurkę, którą sama zrobiła a potem my z Marzenką
Agnieszka aż ugięła się pod ciężarem, bo filigranowa z niej dziewczyna, Madzia dzielnie pomaga a mąż Agnieszki nad czymś bardzo skupiony
Madzia i Agnieszka razem z kwieciem
Jolu fajnie, że Twój M ma sdwie prawe ręce, bo pisze, że proste do zrobienia, ale jak widze teeraz facetów..co nawet trudno powiedzieć, że maja dwie lewe ręce.. to cieszę się, że urodziłam się dawno temu Nasze pokolenie było zdecydowanie bardziej zaradne......
W dzisiejszych czasach ok. 80% facetów nie umie przerąbać drewna..... a 95% nie umie trzymać prawidłowo siekiery przy takiej czynności..... Te 15% macha siekierką i nawet udaje się przerąbać, ale jak to robią ?????
I ulubiony program to był Adam Słodowy A marzeniem - możliwosci Zaczarowanego Ołówka
Noo, dobrze wybrałam, ale nieskromnie mówiąc On też nieźle trafił
A książka A. Słodowego "Majsterkuję ..." do dziś ma należne miejsce na półce
Pierwszą "techniczną" rzecz jaką M. dla mnie zrobił (wtedy jeszcze kolega), to była naprawa ołówka automatycznego jak byliśmy jeszcze na studiach. Zgubiła się temperówka wkręcana w ołówek automatyczny (wtedy szczyt techniki), to w jej miejsce umieścił śrubkę, żebym się nie kaleczyła. Ołówek mam do dziś, choć już nie używam
Pamiętam takie ołówki!! Ale ta śrubka na Twoim!!! No genialna!!
Jolu fajnie, że Twój M ma sdwie prawe ręce, bo pisze, że proste do zrobienia, ale jak widze teeraz facetów..co nawet trudno powiedzieć, że maja dwie lewe ręce.. to cieszę się, że urodziłam się dawno temu Nasze pokolenie było zdecydowanie bardziej zaradne......
W dzisiejszych czasach ok. 80% facetów nie umie przerąbać drewna..... a 95% nie umie trzymać prawidłowo siekiery przy takiej czynności..... Te 15% macha siekierką i nawet udaje się przerąbać, ale jak to robią ?????
I ulubiony program to był Adam Słodowy A marzeniem - możliwosci Zaczarowanego Ołówka
Noo, dobrze wybrałam, ale nieskromnie mówiąc On też nieźle trafił
A książka A. Słodowego "Majsterkuję ..." do dziś ma należne miejsce na półce
Pierwszą "techniczną" rzecz jaką M. dla mnie zrobił (wtedy jeszcze kolega), to była naprawa ołówka automatycznego jak byliśmy jeszcze na studiach. Zgubiła się temperówka wkręcana w ołówek automatyczny (wtedy szczyt techniki), to w jej miejsce umieścił śrubkę, żebym się nie kaleczyła. Ołówek mam do dziś, choć już nie używam