A tu nie wiadomo skąd jest niespodzianka - mały różowy hiacynt w żółtych niskich narcyzkach, musiał być w kupionym worku, bo nigdy tu hiacynty nie rosły.
Nie wiem jakie są dokładne wymiary, ale mam takie coś
1 -(zakryta literką I i S)
2 - ilex crenata golden gem lub żurawka citronelle
3 - hortensja limelight
4 - dywan pasychandry
5 - zgubiłem, nie ma
6 - cis na pniu - lub trzmielina na pniu
7- kule z bukszpanu
8 - miskant morning light albo gracillimus
9 - albo rododendrony cunnigham's'white albo te nieszczęsne tuje. Tylko chodzi mi o te kółka. Na te pojedyncze nie patrz - możesz tam zastosować trzmielinę na dywan
10 - ekran z cisa
11 - mogą być żurawki citronelle albo tojeść rozesłana aurea.
Nad ścieżką z trawnika dałem trzy pergole - mogą być na nich wisterie.
A tam gdzie zakrył listek logo są trzy stożki z bukszpanu
Dziękuję Basiu za informację Jak minęło zaskoczenie, to pomyślałam, że różowy Rh też ładny, szczególnie, że takiego nie mam
Moje rośliny wyprzedzają kwitnieniem wszystkie zaprzyjaźnione ogródki. Nawet się zaczęłam martwić, czy na długi majowy weekend tez będzie tak pięknie, bo mamy zamiar posiedzieć przy grillu ze znajomymi i rodziną. Ale widzę, ze pąków pełno ..
Z dzisiejszego deszczu ciesze się, bo mam nadzieję, że trawnik nabierze zielonej soczystej barwy
Ciekawe dlaczego u Ciebie szafirki nie rozrastają się. U mnie prawie jak chwast - zawojowały już sporo terenu. Wczoraj M. wbijał ostrza pod kolejne słupki do kratek i martwił się, że je zniszczy. A ja powiedziałam, że nic nie szkodzi bo są ich setki (dosłownie) Ale jednak nie dałam im przepaść i ... przesadziłam w inne miejsce Nawet do domu kilka ze sobą zabrałam, b lubię ich kolor i te bąbelki
Wracam jeszcze do inspiracji, które podesłała Ci Lena (marzę o czymś podobnym, ale na razie marzę, ani nie werbalizuję przy moim M )
Czy zdecydowałaś już coś w wymiarach...?
ogród ogrodem ale zdjęcia masz odjazdowe - ostrość idealna
ja ma problem z robieniem zdjęć z białymi kwiatkami - rozmywa się kolor - apart nie jest
szczególny ale tu raczej z kolorem problem
Mira, dzięki, że doceniasz zdjęcia, miło mi, bo dla mnie to nowy rodzaj fotografii..., raczej fotografuję inne obiekty....Ogród to dla mnie nowość, robiłam mu foty pod kątem zmian, jakich się w nich dokonuje.
Wpływ Ogrodowiska jest jednak tak silny, że spojrzałam na ogród z innej perspektywy i sprawia mi to ogrooooomną frajdę.
Dla mojego męża to też nowość...Ostatnio mówię: lecę do ogrodu...na to mój M: Mam nadzięję, że BEZ APARATU ?!
Z jednej strony dobrze, że trafiłam tu późno bo te foty przeszkadzają w robocie....
Wszyscy wokół się śmieją co ty tak latasz z tym aparatem...?
Co do białego ...to trudny kolor..., czerwień zresztą też, oddać oryginalną czerwień jest ciężko.
Unikaj kontrastowych barw, wtedy łatwiej...
A oto inne ''obiekty'', moje słodkie bratanice, które rozbrajają mnie swoimi słodkimi głosikami : Ciociuuuuu...