Koniec tego leniuchowania, dzisiaj był dzień intensywnej pracy do wieczora. Wytaszczyliśmy z garażu wielkie donice

Nareszcie

Oto widok ogólny od garażu ...
... i od ulicy
Wszystko zakurzone niemiłosiernie, bo przez zimę było tam kładzenie płytek, szafki itd. To cud, że rosliny przeżyły takie stężenie... siwy dym
Wielkie mycie wstępne
I po myciu i zraszaniu