Miałam jeszcze takiego białaska, ale przekwitł i cały pęd usechł. Czytałam, że białe raczej nie zasychają. Niestety w moim przypadku jakoś wszystko jest inaczej...
Witam
Znalazłem chwilę na spacer i zrobienie paru zdjęć z postępu prac.
ten murek ułożyliśmy w listopadzie, a to zielone za nim to złoć, która bardzo lubi to miejsce
Poniżej jest ten sam murek w innym ujęciu - z prawej strony widać skałę, do której dogrzebaliśmy się przy pracach ziemnych. Skała jest czerwona, podobnie jak nasza ziemia.
A tu już nowy, powstający murek
Tu wprawdzie najstarszy murek, ale już dorodnym towarzystwie - z lewej 3 metrowy bukszpan 'Bullata', z prawej wiśnia płacząca.
pozdrawiam
Tomek
Nie znam tej roślinki Bogusiu u nas też okropnie wiało, poszłam tylko obejrzeć co kwitnie, pookrywałam co wiatr zerwał i do domu, dlatego mogłam dłużej posiedzieć przy kompie
Ładnie się roślinki rozrastają,u mnie jeszcze "przednówek" i kolorów brak...i nie znajduję np.miodunki.
Ale za to rozsadnik u ciebie ogromny też trochę wysiałam i na to wychodzi, że niektóre będę musiała pikować przed świętami bo ostro ze wschodem ruszyły
Jak coś mi ubyło podczas zimy to zakryję dziurę jednorocznymi,nic jeszcze nie widzę - ale podglądam
podglądam...
Bogusiu jednoroczne mają tę zaletę, ze pięknie łatają nam dziury na rabatach i jest ok
Siałaś Aniu Floks gwiazdzisty -ma być niska płożąca roślinka.U nas sztorm,wieje tak mocno,że nie można przejść i sypie piaskiem po szybach.
Ładnie się roślinki rozrastają,u mnie jeszcze "przednówek" i kolorów brak...i nie znajduję np.miodunki.
Ale za to rozsadnik u ciebie ogromny też trochę wysiałam i na to wychodzi, że niektóre będę musiała pikować przed świętami bo ostro ze wschodem ruszyły
Jak coś mi ubyło podczas zimy to zakryję dziurę jednorocznymi,nic jeszcze nie widzę - ale podglądam
podglądam...
Bogusiu jednoroczne mają tę zaletę, ze pięknie łatają nam dziury na rabatach i jest ok
Ten trawnik wygląda lepiej niż angielski. Bez chwaścika i zieloniutki. Vivo, a często trzeba go dosiewać? Bo już wiem, że bardzo o niego dbacie (zabiegi wiosenne, nawożenie, odchwaszczanie i podlewanie).
Ewo, ja na żywo nie widziałam angielskiego trawnika, ale mój mąż tak i porównanie nie zawsze wychodzi na korzyść naszego
Zabójcze dla naszego trawnika są długotrwałe susze przy tak lichej ziemi, pomimo ulepszenia jej pod trawnik.
Dosiewek po całości trawnika (bo chyba to miałaś na myśli) nie robimy, dosiewamy tylko w takich miejscach, gdzie trawa po zimie jest słaba, miejsca po kretach lub inne zniszczenia.
Trawnik pielimy ręcznie jak jest taka konieczność
Ładnie się roślinki rozrastają,u mnie jeszcze "przednówek" i kolorów brak...i nie znajduję np.miodunki.
Ale za to rozsadnik u ciebie ogromny też trochę wysiałam i na to wychodzi, że niektóre będę musiała pikować przed świętami bo ostro ze wschodem ruszyły
Jak coś mi ubyło podczas zimy to zakryję dziurę jednorocznymi,nic jeszcze nie widzę - ale podglądam
podglądam...
Coś tam u mnie się zazieleniłoPragnia w pączkach,hiacynt czai się z kolorkiem Liliowce i jedna lilia też podgoniłyLilia trochę przesadziła! Hakuro i berberys już mnie cieszą maleństwo też już słoneczka chce
Tutaj wszystko bym przesadził, a sosny wyciął, bo takie słabe są. Nad jesionami bym się zastanowił. Zamieniłbym wszystko na żywopłot z buka, albo choiny. Tylko ziemie podmienić, bo jest raczej słabsza od tych co już rosną. przed nim jakieś trawki, ale więcej jednego gatunku. To co przed sosnami bym przesadził, bo nie ma uroku. Albo jeszcze inaczej. Zostawić jesiony i pod nimi np. miskanty vaiegatusy. Sosny do usunięcia! Ognisko możnaby zrobić ze znajomymi z nich
Tutaj bym wykończył wrzosowiskiem. Nie jestem pewien jakie są tam warunki, ale przy dobrej ziemi wszystko dałyby radę. Za nimi jakieś rh i może runianka... Wszystko w taki sposób, żeby kolorystycznie grało. Żeby zmniejszyć ilość sadzonek wrzosów można jakoś "wpleść" te iglaczki. Widzę cyprysika groszkowego...piękny jest z wrzosami. Na samym tyle przy ogrodzeniu jakiś większy krzaczek.Z przodu pomiędzy brzozami, a sosnami pasowałby klon palmowy "atropurpureum" podsadzony hostami z niebieskimi liśćmi np. "halcyon". Przy płocie parzydło leśne, zależnie od dostępnego miejsca.
Tutaj pociągnął bym żywopłot jeszcze z tyłu z np. barabantów. Reszte zamiast obsiewać trawą obsadzałbym stopniowo zadarniającymi. Duuuuuużoooo paproci, bluszczu, runianek, barwinka,irg i jałowców, zachowując piętra roślin, czyli z tyłu wysokie jałowce zadarniające typu jalowiec pfitzeriana, potem irgi a na końcu reszta. Wszystko obsadzone pasami po kilka/kilkanaście szt. Na drzewa bluszcz i puszczony na dziko żeby się płożył i dużo sadzonek (sama możesz zrobić przez cały rok), a na więkze drzewa hortensję pnącą. Jak troszke się rozrośnie wszystko możesz podosadzać byliny ozdobne po kilka sztuk razem. Myślę o hostach,bodziszkach i innych z ładnymi jasnymi liśćmi, ale żeby nie było "ciapkowato" Trawnik bym zakończył niskim żywopłotem z bukszpanu..miałby on zazadanie oddzielać działkę z zadbaną trawą od tajemniczego pięknego zakontku z drzewami. Podstawa to stopniowo dosadzać sadzonek, ale dużej ich ilości.
Ale się rozpisałem xD
Proszę cię tylko o jedno, nie zmarnuj takiego ogrodu na wielogatunkowy misz-masz.
Jeśli wiesz,że nie zdołasz obsadzić wszystkiego od razu, napisz sobie listę roślin i kupuj tylko określone stopniowo dosadzając nowe, kolejne. Lepiej kupić dużo sadzonek jednego gatunku w określone miejsce niż wielu gatunków i nie wiedzieć gdzie wsadzić. Ja bym zaczął od bluszczu, bo jak się rozrośnie to możesz robić sadzonki które się szybko ukorzeniają i szybko zarastają. Możesz też poszukać w okolicy u kogoś bluszcz i poprosić żeby po przycinaniu oddał Tobie to co poobcinał.
Ojej, ale tego wyszło. No cóż, "od przybytku głowa nie boli". Będę śledził twoje postępowania,bo wydaje mi się,że szykuje się piękny ogród!