kolorki z dnia na dzień się zmieniają
magnolia pierwszy raz wiosną zakwitnie, a spodziewałam się, że dopiero za parę lat
azalka pontyjska
krzewuszka też zmienia kolorki
kolejna Pisarzowicka pafnąca
jedna magnolia całkiem zrzuciła już liście, a Yellow River czaruje.
Wietrzysko chciało wczoraj głowę urwać, ale z uporem maniaka wygrabiłam wszystko co było do wygrabienia. Zeszło mi kilka godzin, niektóre miejsca trzeba grabić na czworakach i wczoraj był jeden z niewielu dni, kiedy cieszyłam się, że nie mam większego ogrodu .
tu pod murkiem właśnie na czworakach trzeba grabić
Mnie się wydaje że właśnie ten układ- buksy- sredniej wys, potem nisko, potem znów wyżej= lawenda powodują że nie zbyt spójnie wygląda ta rabata i trochę jakby zapadała się do środka.
Trzmielina Minimus czy irga byłyby fajnie, tylko wtedy trzeba zostawić miejsce na spore placki, czyli inaczej grupować lawendę.
Irga major chyba jest zbyt silnie rosnąca do lawendy, będziesz ją musiała ciąć i ciąć , i wcale nie posiedzisz na tarasie, bo co siądziesz, to wstaniesz do niej.
Lawenda mialaby byc wymieszana ze stipa to propzycja Siaki . Chodzi o to zeby nadać lekkości.Myslisz ze sesleria skalna by pasowala tam?
Inna opcja to psadzenie tam czegos zadarniajacego jak irga major albo trzmielina de minimis i nie ruszanie lawendy ale wtedy tam się zrobi trochę placek tak jak jest teraz z tymi floksami.
A moze calkiem coś innego.
Kosodrzewina jak dla mnie mile widziana bo zimozielona
mnie penstemon zachywca i teraz. Tylko pyam sie sama siebie po co wycinałam po kwitneiniu.
Przeoczyłam jedną kępkę. Zobaczcie jaka świetna w kolorach i smukła
to na czym staneło?
Od rana mam zajrzeć, i nawet stronę odpaliłam, ale mnie wywiało od kompa.
Napewno na tym, że lawenda zejdzie częściowo w dół i będzie grupkami czy fragmentami pasów.
Ale co pomiędzy ma być? Zgubiłam się już...
Sesleria skalna?- fajnie.
Mnie by się tez podobało wrzucenie kosodrzewiny w lawendę- z samą lawendą, albo z lewendą i selerią. Może być pumilio jak dasz radę ciąć w maju, jak nie to jakiś mops czy Varella.
Miskat na brzegu- a może właśnie Adagio żeby nie było duużego kontrastu wysokości? I nawiązanie jest do niego na długiej rabacie
Jesień dzisiaj
Magnolia nn się jeszcze trzyma, a Gienia wyłysiała zupełnie, więc nie zaszczyciłam jej fotami
Na brzozowej dominuje już żółty
Klon Shishigaschira nr1
I Shishigaschira nr2
Ta magnolia ma piękne kwiaty, ale na soliter w takim miejscu na środku trawnika, nie nadaje się. Zbyt krótko jest ozdobna. Kilka dni, a nawet może nie, gdyby zdarzyły się przymrozki. Kwiaty będą w noc brązowe i opadną.Ja nigdy nie ryzykuje na takie miejsce z magnolią. Także jej pokrój jako poczochranego, krzywego drzewa jest wątpliwy, Musi być idealny, a znając życie, kupuje się krzaczory nie uformowane, cudne drzewo o wysokim pniu.
Poza tym magnolia lubi chorować na choroby grzybowe i taki widok na wyspowej rabacie bym niestety kwestionowała.
Ja wiem, że na wszystko co wymyślisz mówię nie, ale tak się akurat złożyło, nie jestem złośliwa, ale wiem co mówię.
Magolię wsadź wśród iglastych zywopłotów, żeby miała zacisznie, białe kwiaty na ciemnozielonym tle będą pięknie wyaksponowane, pod nią posadź karłowe różaneczniki lub azalie, plus wrzośce na brzegu z krokusami i trawkami.
Na wyspę wybierz okaz spektakularny w wyglądzie, okazały i nie chorujący. magnolia jest zbyt delikatna.
Hej Ewo,
nadrobiłam kilkadziesiąt stron, widziałam klimatyczne fotki z zamglonego warzywnika, ławeczke pod magnolia w jesiennym anturażu, piekne dalie i kosmosy, bylinową z trawami i piekne owoce z poniemieckich drzew, no i oczywiscie koszze z jabłkami przy wejściu do domu
Umiesz trzymać ten niepowtarzalny klimacik swojego ogrodu o kazdej porze roku
Jest pieknie !
Akcje cisowa widziałam i podziwiam, ja w takie pogody ograniczam działania ogrodowe - zaraz byłabym chora albo zawiało by mi kręgosłup i wtedy jeszcze gorzej by było.
Do dyskusji o miłorzebach wtrącę swoje 3 grosze - jestem za pomysłem Tess, czyli tylko 3 w szpalerze wzdłuż domu, u ciebie na fotce oznaczone numerami 2,3,4 i bedzie wystarczająco. Ale to moje zdanie ....
Podpytałam wujka Google o te grusze Chanticler - czytałam, ogladałam - sliczne sa a skoro mąż zamierza ich az 5 dokupic to będzie czad
trudno stwierdzić czy 4 czy 3 szt. Te 3 szt tez mi grają.
Szczególnie że przy nr 1 dużo się dzieje- może ze względu na to warto zrezygnować z niego.
Ale nie mam pewności, bo ze zdjęc trudno wyrokować