Naprawdę nie mysl teraz o przestawianiu tylko ustal linie rabat nie zwracając uwagi na to co rośnie. Jak już bedziesz miał te linie rabat to wtedy zauważysz gdzie mozna każde z drzew na trawniku przenieść pod ramy i zrobić np.tam gdzie magnolia rabate kwaśna. Masz całą zimę na plany. Poogladaj ogrody. Napewno wpadniesz na dużo pomysłów a dobre duszyczki z forum pomogą Ci.
Co dla tych 3 po prawej co 3,5 metra między nimi. Czyli od chodnika będzie 1,5 m - 1. miłorząb, następnie 3,5 m 2. miłorząb, następnie 3,5 m 3 miłorząb.
Pan w szkółce sugerował 4 m między nimi (przy założeniu, że mogą się korony połączyć za jakiś czas) ale nie dam rady tak posadzić, bo wejdzie mi ten skrajny w pole widzenia od drzwi ogrodowych na zielnik.
Chodzi mi też wersja: posadzić tylko 3 miłorzęby wzdłuż domu, tylko dom zaakcentować. Nie scalać strony lewej i prawej od ścieżki do domu.
Macieju, myślę, ze nikt na forum nie powie Ci gdzie wsadzić tą magnolię w obecnym stanie rzeczy.
Po pierwsze to duże drzewo i powinno być gdzies z tyłu, chyba że chcesz jak za dawnych czasów mieć drzewo na środku ogródka, ławke pod nim i nic poza tym.
Magnolia bardzo nie lubi przesadzania, więc ja bym Ci radziła zadołować ją w donicy, zrobić przez zimę porządny plan, wyznaczyć rabaty i zaplanowac dla niej miejsce docelowe.
Poza tym magnolia lubi kwasne podłoze. A kwaśne nie oznacza włożenia jej do kwasnego torfu ze sklepu, który po roku już nie będzie kwaśny i tylko zadusi korzenie, tylko przygotowanie podłoża kwaśnego- póchnicy kwaśnej, a to trwa chwilę. I dobrze by było żebyś o tym poczytał.
Myślę, że najlepiej by było w tej chwili wstrzymac się ze wszelkimi zakupami i sadzeniem, a zamiast tego porządne przygotowanie merytoryczne siebie i ogrodu
Obawiam się, że takie sadzenie roślin jak do tej pory, niestety będzie skutkowało tylko dalsza utratą roślin i pieniędzy na nie wydanych. Naprawdę szkoda.
Podpisuję się. Z zaznaczeniem, że to, co na zdjęciach, nie zawsze oddaje rzeczywistość - jej proporcje, kompozycje oglądane pod określonym kątem itd.
Mam wrażenie, że i tak najlepiej Twój ogród czuje Magnolia i Jej zdania zawsze u Ciebie szukam.
Witam serdecznie!
Przyznam, ze z glebą nic nie robiłem, poza kwasolubnymi gdzie dosypywaliśmy torf.
Ziemia porolnicza z dużą ilością gliny. Mieliśmy często grzyba i od połowy lata regularnie pryskaliśmy. szkodniki były na brzozach i koreankach (szyszki).Na zdjęciu, na którym jest magnolia jest uschnięta sosna. Ale to podobno nie nasza wina. Była źle wykopana i zabezpieczona (słowa ogrodnika) . Miała robaki, coś jak korniki, pryskaliśmy preparatem fastac, ale nie udało się jej pomóc. Wiele moich roślin rośnie w darni co podobno tez nie jest dobre. Tuje brabanty zdychają ! Choć są tacy co w to nie wierzą. Z sąsiadami stwierdziliśmy, że albo maja za mokro, albo za sucho Koreanki też kiepsko, ogrodnik kazał dwie wykopać. Sporo strat niestety zaliczamy, a uns rośliny wyjątkowo na wagę złota
I poniżej magnolia i prośba o ocenę lokacji nasadzenia
My generalnie sporo robimy razem.
EM albo się nie angażuje wcale, albo na 100 %. Inaczej nie umie.
A w kwestię ogrodu wkręcił się zaraz po kupieniu działki.
W czasie budowy posadził maliny na środku działki, potem ze 2 sezony straciłam na argumentowanie dlaczego one nie mogą tu rosnąć.
Teraz mówi że lubi nasz ogród i to jaki jest, ale musi mieć miejsce na swoje eksperymenty, próby mieszania nieoczywistych kolorów ( np 2 odcienie różu z czerwienią) bo to go cieszy.
Na szczęście zwykle dobiera gatunki z roślin które juz mamy w ogrodzie i lubi nawiązywać do nasadzeń w okolicy .Poza kolorami z grubsza mamy podobny gust.
To rozplenica hameln- fota z 2015.W tym roku szybciej zrobiła się beżowa ( tan kotki jej)
Czasami roślina wie lepiej i koniec. Jedna magnolia u mojej mamy miała być krzewem a na siłę rośnie na drzewko i już to zaakceptowałyśmy. Też jest piękna
No to już jestem pewna, że nie mam Green Jevel. Moje mają szerokaśne liście.
Cudowny jest ten wasz małżeński układ ogrodowy Mój eM już się wtrąca, ale jeszcze za uprawę kwiatów się nie bierze.
To po ilu latach przychodzi?
No też tak słyszałam.
Ale po tym, co pokazały Magnolia i Marysia, jestem przekonana, że mam coś innego. Ależ długo muszę czekać, zeby zobaczyć, jak się będą prezentować. Aż do lipca.
akcja skorupkowa... ja tez jutro wrzucę swoim, bo zapomiałam.
90 cm jest- i dobrze.
Green Jewel- u mnie niektóre przyrastaja bardzo wolno, inne znowu szalajeą.
A najsilniej rosną na rabatce Ema. ( tak, on musiał dostac swój kawałek, bo byśmy się kłócili o podejście do roślin i kompozycji). Rosną cudnie, ale juz dwie zimy padałay po dobrym sezonie. W tym roku próbowaliśmy je wysadzać tak żeby płycej rosły, zobaczymy
Wiosną daję mu nowe sadzonki, tyją na potęgę, kwiaty mają duuże.
Ale nasze mają listki nie okrągłe, raczej wydłużonej elipsy i jasnozielone.
tu je widać