Przepraszam, kochani, ale ostatnio było trochę zawieruchy tu i ówdzie i cała moja energia kierowała się właśnie tam. No ale już zrobiło się nieco spokojniej, troszkę się ustabilizowało, a więc jestem

Rzeczywiście już działam w ogrodzie, bo moja ziemia, jako że piaszczysta, już w wielu miejscach rozmarzła. Na razie wyrzucam kolejne marne krzaczorki, żeby zrobić miejsce nowym, grzeczniejszym.
Adieu, sentymenty! Na opał poszła irga i dwa wyłysiałe jałowczyki. Dzisiaj odbędzie się wielkie cięcie wierzb, tawuł i berberysów.
Pozdrawiam wiosennie, bo jak słyszę w radio, ma być słonecznie w całym kraju