Danusiu, czy cis kopany fachowo w szkółce z gruntu o wys. 120-150 (bardzo dobrze rozgałęziony) przyjmie się? Byłam, widziałam je na własne oczy. One są ponoć pakowane w jakieś worki i ponoć (tak mówiła pani w szkółce) oni je z tymi workami sadzą, bo to się rozkłada. Ale nie jestem przekonana.
Tak Ewo, przyjmie się, bo nawet wielkie przesadzałam i bez problemu.
Pakowane są w worki jutowe, które się rozkładają.
Tak wygląda okaz tzw "balotowany", czyli w balocie.
Basiu, ten cis! Ile czasu potrzeba na taki okaz. Moje (37 szt.) mają 7 cm i ja się zastanawiam, czy w tym życiu będzie mi dane je zobaczyć w ogrodzie w gruncie.
Dorodne masz zimozielone. Jest na czym oko zawiesić.
Ewo, dzięki
Ten cis powyżej, to nie pamiętam jaki jest stary, ale ten w kulkach, to pewnie z 8 lat ma! Ale nie martw się, one dosć szybko rosną gdy się je zasila. Ja swoim nic nie podsypywałam a ziemię mam podłą.
Basiu, ten cis! Ile czasu potrzeba na taki okaz. Moje (37 szt.) mają 7 cm i ja się zastanawiam, czy w tym życiu będzie mi dane je zobaczyć w ogrodzie w gruncie.
Dorodne masz zimozielone. Jest na czym oko zawiesić.
Dziś znów pogoda nijaka i wszystko jakby stanęło w miejscu. Korci mnie, żeby poodsłaniać azalie, ale nie wiem, czy jeszcze nie jest za wcześnie. Hania pisała, że można dopiero jak forsycja zakwitnie, ale to jeszcze pewnie długo, bo nawet pączków za dużych nie ma. Nie wiem, jak myślicie?
Justynko, iglaki to pewnie wszędzie zbrązowiałe, one tracą kolor na zimę.
Botaniczne obserwuję codziennie, wczoraj wyglądały tak:
A to kwiatek dla Was wszystkich, w podziękowaniu, że do mnie zaglądacie,
nowy gatunek, krokus tulipanowy