Witam w sobotni dzionek.....dalej temperatura na minusie......jeszcze chwilę temu świeciło słoneczko...... ale już się zachmurzyło.... a takie widoki były u mnie w zeszlym roku dopiero 19 marca...
Goniu - to chodziłyśmy równolegle Wczoraj wróciliśmy. Z tym że ja w tym hotelu tylko zwiedzałam i to głównie sklepy fotki robiąc przy okazji, a mieszkaliśmy w Hiltonie po drugiej stronie zatoki. Położenie nad rafą bajeczne, prawda? Myślę że jeszcze tam wrócimy!
Aniu - te rosliny na moich zdjeciach to na pewno nie laurowisnie, ale co? pojęcia nie mam. Odporne na suszę i suche zasolone wiatry. Owoce podobne do winogron, ale sporo mniejsze, szare i suche - ale jak u winorośli zebrane w długie grona.
Od samego rana od strony Wisły rozlegał się przeraźliwy jazgot, odczuć było że na łąkach i łachach jest ogromny zlot dzikich gęsi lecących dalej na północ.
Moja ciekawość zwyciężyła, wzięłam aparat i poszłam udokumentować ten 'przystanek W'
o rany aż 5 lat? a taką miałam nadzieję, że w przyszłym roku będę się cieszyć choćby pojedynczymi kwiatkami
Nic to- zobaczymy czy coś zobaczymy
nie jest tak źle z kwitnieniem, moja zakwitła na następny rok po posadzeniu miała 3 kwiatki, piwonia lubi kompost daj do dołka trochę a na nastepne lata podkładaj jej na wierzch
Dzisiaj u mnie spadł w nocy śnieg - troszeczkę,ale nadal leży, a w zeszłym roku o tej porze krokusy wychylały łebki i pierwsze kwiaty - wiosna więc spóźniona
Ale za chwilę będzie tak - przynajmniej mam taką nadzieję
U nas na północy, też wiosna się spóźnia w ubiegłym roku o tej porze było już kolorowo.
ja Was czytam i mnie ................wzdryga. Jak wyście to zrobiły?????? Obiad ugotować???? Po zakupy samemu??? (no dobra jak sytuacja kryzysowa to poejdzie..)
Musisz go zacząć wychowywać chwalić nawet jak wodę na herbatę przypali
I nie daj Boże wytykać, że nabrudził w kuchni i teraz będziesz to szorować przez 2 dni
A reszta jak wyżej
Wymiękłam..idziemy tym razem naprawdę spać
A tak mi się też wyciągają szałwie i ostrózki do słoneczka
ja też już tak się wyciągam do wiosny