Witaj nowy gościu ..siądź sobie i odpocznij nad stawkiem czyli moja kałuża. Faktem jest że to jedyna kawka na której zdarza mi się przysiąść.
Mama mówiła po co mi oczko? A teraz twierdzi że to najlepsze miejsce w ogrodzie.
Jak to dziewczyny mówią, że u nich po kolanka a u mnie po cycki....chyba masuje kompleksy ze wzrostem swoim rozmiarami roślin mąż chce ją wywalić a ja bronie .
I foto z ludzikiem .mam nadzieję że moja bratowa się nie pogniewa że ja upubliczniamy. .
Dziękuję.
Okolice stawu do remontu ..pomysły mam tylko czasu brak.
Piwonie za to czas start.. niestety dużo mam już w cieniu u nie zakwitną. Sporo przesadzała w kwietniu .a może i w maju.same remonty przede mną.
Ostanio z Sylwia, pisalysmy o tej piwonii, o jej wygladzie i zapachu.
Do Tell.
Musze ja koniecznie przesadzic, rosnie w wiekszej czesci dnia w zlamanym cieniu. Zasluzyla na slonce
Sroki sa okropne
Tak, to lisc tego mojego zeszlorocznego lotosu. Wyobraz sobie, ze mi w tej misie przezimowal. Dzisiaj zauwazylam, ze wypuszcza drugiego liscia. Zyje. Dalam mu odzywki i mam nadzieje, ze i w tym roku bede cieszyc sie jego kwiatami. A byly cudne.
Ela, przyznam sie ze mi tez sie podoba, taka nieskromna bede
Dla mnie piwonie, to temat rzeka. Jest tyle odmian, kolorow, zapachow, ze nie w sposob miec ich wszystkich, a szkoda, bo co jedna to piekniejsza. Ich zapach, oszalamia. I tak, tez jestem tego zdania, ze sa bezobslugowe. I tak, uwazam ze powinny byc w kazdym ogrodzie
Piwonie mozesz juz rozsadzac po kwitnieciu. Mozesz odmlodzic korzen, podzielic i sadzic. Jezeli zrobisz to dobrze, to powinny, chociaz jednym kwiatem, ale powinny, zakwitnac juz nastepna wiosna.
Klony zostawilam u siebie cztery, trzy rosna w ziemi, jeden od kilku lat w donicy (z nadzieja ze padnie Lubie je, ale takim lubieniem spokojnym, oczywistym, sa? Tak, sa. Zawsze byly.