faktycznie lubisz to co ma w nazwie syberyjska!
Zapomniałam jeszcze napisać, że bardzo podoba mi się altanka i, że twój psiak Misia to jak rodzona siostra mojego Pucka to ten mały
Z każdym rokiem jest więcej roślin. Ostatnio mam wrażenie, że już nie ma gdzie tego sadzić. Dobrze, ze obok rośnie las! Tam będę przesadzać rośliny które będą usuwane z ogrodu. Już się nie mogę doczekać!
Nie usuwaj Aniu,z pełnych mam żółte i bordowe,poszukam zdjęcia zaraz.Z paczki wysianej w ubiegłym roku ma być miks kolorów,ale z tym to różnie bywa.Te giganty chyba 3 metrowe miały byc pełne,a wszystkie były pojedyńcze.
Wpadłam na przerwę w pracy i zaraz przypędziłam przywitać się z Wami i cóż się okazuje? że czarowanie słoneczka pomogło, jest słonecznie i u Was też ale mróz trzyma, rano było -14, a teraz jest -10 Musze wskoczyć do ogrodu i posprawdzać czy wszystko jest w porządku i jakaś roślinka nie potrzebuje dodatkowej czapeczki, bo śniegu jak na lekarstwo
Jeśli starczy mi czasu przed drugą zmianą to wpadnę jeszcze pogadać, jeśli nie to to do zobaczenia wieczorkiem
I znów te piękne dzwoneczki
Malwy są chyba tylko dwuletnie....liczę, że się może wysiały same, bo w zeszłym roku posadziłam dwie sadzonki. Specjalnie ich nie ścinałam.. I czy będą dalej takie pełne..nie mogę się doczekać lata. Jak się nie obrazisz to pochwalę się moimi rózyczkami-malwami na twoim wątku... Jak przeskadza to szybciutko usunę Już wiem jak to się robi... Jak się dużo rozsieję ,będę rozdawać, bo wyrzucić będzie szkoda... Zrobiłam poletko z naparstnicami i też się rozsiały po calym ogrodzie...
I nie powiem, żeby to urosło małe.... a kupiłam sadzonki w takich najmniejszych doniczkach...
Aniu,też podobają mi się takie ogrody wystrzyżone na wszystkie strony,ale wolę je oglądać u innych.Osobiście lepiej czuję się w takim najzwyklejszym,prawie,że wiejskim stylu.
Ostatniego lata miałam takie gigantyczne malwy ze swojego siewu,ale poszły na kompost,korzenie rozłaziły się na pół działki.W tym roku będę miała pełne,one są dużo mniejsze i mniej ekspansywne.
Aniu, moja droga, ja mam 100 liliowców w ogóle, a nie w tym moim szpalerku. W szpalerku będzie mniej więcej połowa. Inne siedzą w innych częściach ogrodu. Wszędzie, gdzie tylko się zmieszczą. NIe wiem, co to będzie, jak się to wszystko porozrasta w kępy.
O, na przykład tutaj też rosną liliowce, pod rugiej stronie domu, pod mniejszym dębem.
A tutaj same powysiewały się kosmosy, dziewanny... Trzeba będzie to wszystko trochę "uczesać". W tle duża kępa pachnącego oregano...
...na którym lubią siadać motyle, pszczoły i rozmaite inne brzęczydła.