Ogród irci
20:29, 16 sty 2012
Beatko, dziękuję za odwiedziny i miłe słowa
Byłam u Ciebie również i zaraz zamierzam tam jeszcze wrócić

Jolu - w 100% masz rację
Ale czasem tak jest, że mam 1000 pomysłów na godzinę, a potem już sama nie wiem..... Dlatego bardzo sobie cenię zdanie innych na każdy temat.
Agnieszko, perukowiec był naszą chlubą do ubiegłego roku. To Royal Purple. Dzielnie sobie radził, chociaż dwie ubiegłe zimy były srogie i ucierpiał mocno (jego kruche gałęzie połamały sie pod śniegiem). Pięknie jednak ruszył na wiosnę i wypuścił masę nowych pędów. Słońce ma od południa niemalże do zachodu.
Z przepisem na sukces gorzej. Ubiegłego lata zachorował i wieści jakie znalazłam w necie nie były pocieszające. Prawdopodobnie zaatakował go jakiś wirus. Pościnałam chore gałęzie i poczekam do wiosny. Może spróbuje go jeszcze przesadzić.
A teraz wygląda tak
:
to tych kilka suchych badylków obok jukki po wycięciu wszystkich chorych gałęzi
Jolu - w 100% masz rację
Agnieszko, perukowiec był naszą chlubą do ubiegłego roku. To Royal Purple. Dzielnie sobie radził, chociaż dwie ubiegłe zimy były srogie i ucierpiał mocno (jego kruche gałęzie połamały sie pod śniegiem). Pięknie jednak ruszył na wiosnę i wypuścił masę nowych pędów. Słońce ma od południa niemalże do zachodu.
Z przepisem na sukces gorzej. Ubiegłego lata zachorował i wieści jakie znalazłam w necie nie były pocieszające. Prawdopodobnie zaatakował go jakiś wirus. Pościnałam chore gałęzie i poczekam do wiosny. Może spróbuje go jeszcze przesadzić.
A teraz wygląda tak
to tych kilka suchych badylków obok jukki po wycięciu wszystkich chorych gałęzi

