Nie będę się z koleżanką licytować, kto ma czego więcej, czego mniej, ale zazdrościć to Ty nie masz czego A maczki - tak, już się nie mogę doczekać tych kwiatów, też będą duże
Dzień dobry.
Mam problem z winoroślą japońską. Pierwszy raz pojawił się w zeszłym roku, zniszczył wszystkie liście. Niestety w tym roku problem wrócił, a ja nadal nie wiem co to jest i jak z tym walczyć.
Tutaj jeszcze dereń Ani Kwartet bo przecież ten ogród też zwiedziłyśmy Trzeba było odpocząć po podróży i obgadać wrażenia. Po drodze nie było na to czasu
Wiem, zdjęcie do bani ale pod słońce
To lepsze, w drugą stronę. Takie jarzmianki ma Kwartecik
No ja się w dereniach zakochałam. Właśnie wysłałam sms-a do eMusia z zamówieniem. Będzie przejeżdżał przez Łódź to niech kupi. Z wycieczki zabrać nie mogłam bo ludziki musiałabym wysadzić
Dla odmiany i zdrowia psychicznego, hortensja anomala
To wrzucę jeszcze kilka fotek z arboretum w Rogowie, choć to zupełnie inny kaliber miejsca. To głównie arboretum dendrologiczne ale też warte odwiedzenia.
Teren spory. Nam się udało tylko tą mniejszą pętlę wykonać.
Jak dla mnie bezkonkurencyjne były derenie kousa odm.chińska
Dzięki "Basieksp"/bardzo dziękuję/ udało mi się poznać nazwę tej rośliny. Prawdopodobnie to "trzykrotka preriowa" Trochę historii. Parę lat temu kupiłam sadzonkę ciemiernika. Okazało się, że w sadzonce była również ta roślina. Co ciekawe, jak ciemiernik traci swój urok, trzykrotka zastępuje go w pełni.
Przy okazji biedronek - na fotki załapały się będące pod ręką naparstnice To jedne z pierwszych kwitnących rośliny, które dostałam i posadziłam - sentyment mam do nich wielki
Czemu tylko te w jednym kolorze się załapały na zdjęcia - no nie wiem
Ten mój pieniek jest bardzo ciężki, do tej przymiarki to go turlałam, bo na podwórku się dało.
Ale, gdybym chciała przymierzać w ogródku, to musiałabym go przenosić.
A to nie przejdzie, nawet z eMem - wąskie ścieżki, gąszcz na rabatach i nr jego buta to 45
Chyba zostanie na podwórku, gdzieś go dam.
Przyłapałam dziś biedronki na renecie szarej. Zajęte były konsumpcją. Mszyc pełno, a one zajęte konsumpcją, ale jakby innego rodzaju. Nie do końca jestem pewna czy konsumowały związek małżeński czy siebie nawzajem. Jedna biedronka jakby nasza, druga chyba azjatycka bo kropek dużo miała.
Niestety pod ręką był tylko telefon
EDIT: powiększyłam sobie zdjęcie - jeżeli to była walka to nasza tłukła azjatycką
Jak masz ładnie Gęsto, zielono, bujnie, kolorowo i wszystko do siebie pasuje - zazdroszczę jak nie wiem co
Dziś zrobiłam oględziny Twoich "maczków" Ten na zdjęciu to z zimowego wysiewu.
Przykładowy "maluszek" usiłuje zabić szałwię, a wydaje mi się, że ostatniego słowa w temacie wzrostu nie powiedział jeszcze Te siane wiosną niższe, nieco