Znowu na brak miejsca tak bardzo nie narzekam... Nigdzie też nie napisałam, że chcę mieć teraz równie wybujały ogród na miarę Danusi (czyt: W TYM MOMENCIE ŹYCIA)..po prostu zwróciłam się z prośbą o pomoc w wyborze roślin na małą rabatę... hoetensje były pierwszymi co mi się nasunęło (kolor)...
A co do brzózek.....pierwszą posadziłam tam przed pięcioma laty jak powstały fundamenty. W zeszłym roku dosadziłam kolejne trzy...i wierz mi ta pierwsza dzięki regularnemu cięciu wiele nie odbiega ( a już kupiona dorodna )....na pewno nie ma 2-4 m średnicy
Tu się nie zgodzę, bo krytyka by była gdyby padały słowa dezaprobaty i niekonstruktywnych złośliwych komentarzy. A przecież tak nie jest!
Wręcz zadziwiające jest to, że tak wielu osobom chce się zatrzymać na chwilę na wątku i pomyśleć nad problemem jaki jest, tak by był progres prac ogrodowych i zachwycający efekt.
Owszem mozna potakiwać wszelkim pomysłom, ale czy to ma sens? I czemu miało by to służyć? Moim zdaniem cennym zwyczajem tego forum jest zaangażowanie, tak na prawdę zupełnie sobie obcych ludzi, których łączy jedna pasja
Doskonale pamiętam słowa Danusi, która zakładając forum marzyła o pięknych polskich ogrodach. Marzyła, że forum w tym pomoże, aby nasze polskie ogrody nabrały charakteru i elegancji. Tak się dzieje - to widać choćby na pinterescie
Jeszcze tylko chcę dodać jedną sprawę - czasami, tak po ludzku zafiksujemy się na jednym pomyśle, że nie dostrzegamy alternatyw.
Odnośnie rabaty z hortkami i miskantami - hortki potrzebują ok. 1,5m szerokości. Miskanty z metr. To tylko góra, a trzeba pamiętać o możliwości rozwinięcia systemu korzeniowego. Można niby wszystko na kupie posadzić... ile tak w zdrowiu będą rośliny się kisić kradnąc sobie składniki pokarmowe i wodę?
Auri, narzekasz na brak miejsca - brzozy, które posadziłaś w szpalerze, za 5-6 lat będą miały korony minimum 2-4 metry średnicy.
I w związku z tym mam dylemat jesienny. Chcę posadzić drzewo w miejsce usuniętej/uschłej leszczyny starej:
Rosnące obok / w zasięgu wzroku dookoła drzewa to magnolie (4), śliwy wiśniowe (3), brzozy (2, może do wycięcia jedna)i grusza 'Chanticleer' (1), jodła.
Miejsce jest wietrzne i ważne pod względem kompozycji - rosną tam hortensje, funkie, świecznice, bodziszki, paprocie. Drzewo będzie miało pełne słońce i dobrą wilgotność podłoża.
Co posadzić? Chodzi mi po głowie grusza ' Chanticleer', to musi być coś dużego, osłaniającego. Jak radzicie?
W przeciwieństwie do reszty, gdzie jest kolorowy zawrót głowy
Brzozową bardzo lubię i do pełni szczęścia brakuje, aby dwie brzozy zbielały.
Dzięki i odmachuję
Po lewej stronie (9) chciała bym stworzyć dużą rabatę gdzie będą rosły brzozy, iglaki... a między nimi białe i niebieskie kwiaty... efekt łąki...
Chciała bym też wkomponować tam ławeczkę i sama nie wiem co jeszcze ....
Dziewczyny może jakaś podpowiedź?
No właśnie Bożenko w porównaniu do wiosny to mam chyba mało koloru.....przeniósł się w okolice warzywnika teraz i pergoli.....zdecydowanie muszę rozmnożyć floksy i astry, żeby jesień też była kwitnąca Kolor zaczyna się teraz nie z kwiatów, a z liści.....przebarwiają się sumaki, brzozy i jarzębiny , a na rabatach na razie wiesiołkiDużo ziemi dużo miejsca i oooooogggggrrrrooooommm roboty do wykonaniaPołowa z tego by wystarczyła i obecna wiedza......inaczej bym ogród rozplanowała
Dzieki wielkie za to. Jutro sie tym zainteresuje. A co to za cholerstwo na pniu jest? Mam jeszcze 2 buki ale na nich nic niepokojacego nie widac. Na wszelki wypadek opryskam i putple fountain i tricolora pendule...
Mazan a moglbys zerknac na moja magnolie w innym watku? Tez mi bidulka sie okrutnie meczy...
Niestety wokol mojej dzialki mam las, brzozy i sosny, takze o choroby nie jest trudno...
dziękuje bardzo Danusiu. Uzyskałam odp. na nurtujące mnie pytania dotyczące brzóz. W jednym miejscu, bardzo mokrym, byłam faktycznie ograniczona i posadziłam brzozy co 1,5 m już się martwiłam że za gęsto, ale skoro piszesz że może być to super cieszę się
Nawet mi nie mów , że już u Was tak drzewa przebarwione bo ja zauważyłam , że przebarwia się sumak i brzozy purpurowe z jednej strony żal mi lata i , że sezon się kończy, a z drugiej ciekawa jestem jaka ta jesień już będzie u mnie w tym roku......bo to będzie przedsmak tego co mnie czeka w przyszłości
Brzozy - sadzisz w zależności od koncepcji, mogą być zarówno blisko siebie co półtora metra ale też co 3 metry. W naturalistycznych nasadzeniach raczej nierówne odległości.
Czego ty się czepiasz tego przodu? Jeszcze u nkogo nie widziałam tak fajnie zaaranżowanego domku dla dzieci normalnie tonie w roślinach .
Moja propozycja jest taka, żebyś wzdłuż rabat i wjazdu posadziła coś na zieloną ścianę, która przesłoni i nie od wejścia pokarze co się tam kryje, a od strony wjazdu czyli z drugiej strony zielonej ściany dałabym jakieś niziutkie kolorowe , albo kwitnące, zamiast trawki na środku wjazdu mogą być macierzanki, albo floks szydlasty lub rojniki i też będzie ciekawie , anie koliduje z autem, tyle na temat przodu bo reszta fajna
A tyłspory kawałek działki podzieliłabym na pokoje , ale tak jakby w formie labiryntu , czyli wejścia do poszczególnych części raz po jednej raz po drugiej stronie, przy ogrodzeniu bliżej. Podzieliłabym wysokimi zielonymi szpalerami , które posłużą za tło dla rabat. Czemu nie wpadłam na ten pomysł jak zakładałam u siebie na dużym ogrodzie??? ale ciągle myślę co by tu jeszcze pokombinować co by pasowało
Tak będzie domek ogród będzie jeszcze bardziej dopracowany mam zamiar mieć w nim dużo roślin zimozielonych, bylin o dużych liściach sporo traw hortensji mam zamiar posadzić też duże ilości dereni o ozdobnych pędach by w zimowe dni świeciły kolorem nad śniegiem oczywiście w tej części gdzie jest większa wilgotność jest jeszcze część sucha koło domu będą tam sadzone brzozy wielopniowe poletka lawendowe oraz byliny to tak w wielkim skrócie Mam jeszcze wiele innych pomysłów
Do gratulacji awansowych przyłączam się. Współczuję chorób, z dziećmi tak to bywa. Mój przedwczoraj w rzęsistym deszczu i zimnie wybrał się na rower. Ja w pracy więc dowiedziałam się po fakcie. Oczywiście nie założył kurtki deszczówki, no bo po co? Przemoczony był do gaci. Bluza była mokra jakbym ją z pralki wyjęła. A pojutrze wyjeżdżamy.
Na tarasie ja mam modrzew ryflowany i mam dokładnie to o czym pisze Agata. Brzozy okoliczne śmiecą okropnie, taras ciągle do czyszczenia, a to wszystko z brzóz w te rowki włazi. Cholery można dostać.